CO O BRUKOWANIU MUSI WIEDZIEĆ INWESTOR?

CO O BRUKOWANIU MUSI WIEDZIEĆ INWESTOR?

 

Układaniem nawierzchni zajmują się brukarze. Inwestor – zlecając wykonanie takich prac powinien mieć o  nich przynajmniej podstawowe pojęcie. Po pierwsze, by precyzyjnie przedstawić swoje wymagania. Po drugie – by móc skontrolować prawidłowość prowadzonych prac.

 

Zaczynamy od projektu

Zanim przystąpimy do jakichkolwiek rozmów z wykonawcą i prac terenowych, nie możemy zapomnieć o jednym istotnym elemencie, często niestety traktowanym nieco po macoszemu. Jest nim projekt. Wszystko jedno, przygotowany przez fachowca czy wyrysowany własnoręcznie na kartce wyrwanej z zeszytu dziecka – pozwala oszacować ilość potrzebnych materiałów, dobrać optymalny kształt elementów przyszłej nawierzchni i przewidzieć ewentualne problemy, czy zlokalizować trudniejsze detale. Oczywiście im większy i bardziej skomplikowany teren zamierzamy urządzać, tym bardziej wskazane jest, aby projekt powierzyć jednak architektowi krajobrazu. Również jeśli nie jesteśmy pewni swojej wyobraźni przestrzennej i boimy się samodzielnie aranżować przestrzeni – warto sięgnąć po fachowe wsparcie. Przy prostych i niewielkich założeniach większość inwestorów doskonale poradzi sobie jednak sama. Przy projektowaniu nie powinniśmy skupiać się jedynie na płaskim rzucie, warto również pamiętać o zmianach wysokości działki oraz poziomie wyjść z budynku, które będą na naszą nawierzchnię prowadzić. Dobrze, żeby nawierzchnia była usytuowana ok. 2 cm poniżej krawędzi otworów na nią prowadzących. Kolejnym ważnym elementem są spadki projektowanej nawierzchni, zapewniające prawidłowe odwodnienie. Te ostatnie powinny być projektowane zawsze od budynku w stronę najbliższego odpływu, ze spadkiem 1-2%. Oznacza to, że na 1m długości poziom nawierzchni powinien się obniżać o 1-2cm.

Gdy już wykonamy, lub zlecimy wykonanie teoretycznej części pracy nad naszą nawierzchnią i będziemy wiedzieli zarówno czego oczekujemy jak i ile potrzebujemy materiałów, można rozpocząć właściwe prace ziemne.

 

Prace ziemne 

Pierwszą z nich jest korytowanie, czyli usunięcie wierzchniej warstwy humusu. W zależności od pomysłu na aranżację działki uzyskaną w ten sposób ziemię można wykorzystać do uformowania skarp lub też rozplantować na terenie ogrodu. Skarpy mogą być również sposobem na niwelację terenu pod zaprojektowana ścieżkę, taras albo krawędź rabat kwiatowych. Są tu jednak pewne obostrzenia. Nie każdy grunt nadaje się do formowania nasypów. Szczególnie niemile widziane są tzw. grunty spoiste, czyli gliny i iły. Skarpa wykonana z takiego materiału bardzo szybko uległaby rozmyciu ze względu na bardzo małą przepuszczalność wilgoci. Woda – spływając, zabrałaby ją ze sobą. Niezbyt szczęśliwe są również grunty o zbyt dużej przepuszczalności (piaski) – ale już nie ze względów konstrukcyjnych, a raczej z uwagi na niemożliwość zapewnienia odpowiedniej dla porastających skarpę roślin wilgotności gruntu. Najlepsze do formowania skarp są piaski gliniaste, które mogą być dodatkowo zmieszane ze żwirem. Materiał nasypów powinien być układany warstwami po 10-20cm i zagęszczany. Warto również przewidzieć zabezpieczenie ich przed rozmywaniem przez deszcze, w najprostszy sposób – zabezpieczając włókniną. Należy przy tym pamiętać jednak, że najlepszym i jednocześnie najprostszym sposobem takiej stabilizacji jest obsadzenie ich roślinnością. Sama niwelacja terenu jest już w zasadzie drugim etapem prowadzonych prac. Jest to wyrównanie powierzchni po procesie korytowania. Nadanie ono terenowi pożądane spadki. Wymaga to więc przemyślenia kierunków odprowadzania wody z nawierzchni. Ważne jest, aby nie spływała ona w kierunku murów budynków, zwiększając niepotrzebnie ryzyko ich zawilgocenia. Na tym również etapie następuje dokładne wytyczenie linii przebiegu ścieżek, tarasów i podjazdów „w terenie”, uwzględniające precyzyjnie promienie zakrętów czy krzywe przejściowe.

 

Najważniejsza podbudowa

Kolejnym, po korytowaniu i niwelacji etapem  prac jest wykonanie podbudowy i zabezpieczenie krawędzi przyszłego tarasu lub ścieżki. Jeśli grunt rodzimy charakteryzuje się bardzo niską przepuszczalnością wody, konieczne może okazać się wykonanie poniżej podbudowy warstwy rozsączającej z piasku grubości do 10cm. Zarówno w wypadku stosowania warstwy rozsączającej, jak i przy występowaniu słabego gruntu rodzimego o niskiej spoistości warto dodatkowo zastosować geowłókninę. Pełni ona w tym przypadku funkcję separacyjną – nie dopuszcza do przemieszania się materiałów poszczególnych warstw. Jej zastosowanie niesie za sobą wielorakie korzyści. W trakcie wykonywania umożliwia znacznie lepsze zagęszczenie poszczególnych warstw podbudowy, a później uniemożliwia wypłukiwanie i przenikanie kruszywa z warstw leżących wyżej do tych niższych. Pozwoli to na przykład na wieloletnie sprawne funkcjonowanie warstwy rozsączającej, która nie będzie zanieczyszczana i blokowana elementami pochodzącymi z podbudowy, takimi jak najdrobniejsze frakcje piasku, drobiny organiczne itp. Zapobiegnie również zapadaniu się nawierzchni na skutek wypłukiwania i destabilizacji warstwy nośnej. Samą podbudowę wykonujemy z zagęszczanego warstwami kruszywa. Jej grubość i materiał, z którego będzie wykonana należy dobrać do planowanego obciążenia ścieżki i, szczególnie dla nawierzchni mających przenosić większe obciążenia, na przykład ruch kołowy, dobrze, jeśli zrobi to specjalista. Do zabezpieczenia krawędzi mogą służyć krawężniki wykonane z różnych materiałów, palisady lub gazony. Można również wykorzystać do tego celu odpowiednio osadzoną kostkę brukową (tą samą, której używamy do reszty nawierzchni, lub też zupełnie inną – wszystko zależy wyłącznie od naszej inwencji). Z reguły elementy obrzeżowe są posadawiane na fundamencie z półsuchego betonu wzdłuż wyznaczonych w poprzednim etapie prac linii brzegowych. Dużo zależy w tym wypadku od wysokości ścieżki nad naturalnym poziomem gruntu oraz od sposobu opracowania ewentualnych skarp. Przy dużych różnicach wysokości warto skonsultować się z projektantem, gdyż być może konieczne okaże się zastosowanie murów oporowych albo innego sposobu stabilizacji gruntu.

 

Ilustracje:

 

Projekt. Nawet przy tak prostym zagospodarowaniu działki, jak prezentowane na rysunku, pojawi się cały szereg niezbędnych do rozwiązania kwestii (rys. Buszrem).

  1. Obrzeża. Projekt musi określić ich rodzaj i ilość. Dobrze również jeśli precyzuje wysokość od poziomu terenu
  2. Nawierzchnia podjazdu. Najważniejsza z punktu widzenia budżetu informacja – to ilość metrów kwadratowych które zamierzamy pokryć kostką. Niezbędne są także informacje o rodzaju, kolorze, fakturze i sposobie układania kostki.
  3. Podjazd do garażu. Tu konieczny do określenia jest również spadek terenu, czyli różnica wysokości na początku podjazdu i przy bramie garażowej.
  4. Nawierzchnia ścieżki. Podobnie jak w wypadku podjazdu konieczne do określenia są wszystkie parametry kostki brukowej, oraz jej ilość.
  5. Podniesiony fragment tarasu przy wejściu do budynku. Poza wszystkimi innymi wymienionymi już parametrami projekt powinien określić wysokość wykończonej nawierzchni. Najlepiej jeśli wysokość ta określona jest względem wykończonej posadzki parteru budynku.

 

Początek prac. Geometria ścieżek z projektu przeniesiona została w teren. Wykonano korytowanie, wytyczone zostały wszystkie zmiany wysokości ścieżek i tarasów, wykonano również nasypy (rys. Buszrem).

  1. Wykonane korytowanie i niwelacja terenu
  2. Warstwa rozsączająca. Wykonuje się ją lub nie w zależności od przepuszczalności gruntu rodzimego.
  3. Nasypy wykonane i odpowiednio zagęszczone w miejscach wyznaczonych projektem
  4. Krawężniki i obrzeża osadzone w odpowiednio przygotowanych fundamentach
  5. Do zabezpieczenia warstwy rozsączającej powinna zostać użyta geowłóknina. Zapewni ona długoletnią bezawaryjną pracę tego elementu.

 

 

Najistotniejszy z punktu widzenia konstrukcji element – czyli podbudowa. Ilość materiału na nią potrzebnego wynika wprost z projektu, należy jednak pamiętać że poza powierzchnią brukowanego terenu i planowaną grubością warstwy przy obliczaniu objętości uwzględnić należy także stopień zagęszczenia. Grubość warstwy zależy od planowanego obciążenia nawierzchni (rys. Buszrem).

  1. Wykonana wcześniej warstwa rozsączająca
  2. Krawężniki i obrzeża
  3. Nasypy
  4. Podbudowa

Wzory ułożenia kostki brukowej

WZORY UŁOŻENIA KOSTKI BRUKOWEJ

 

Hasło wzór ułożenia bruku budzi skojarzenia z nawierzchnią pokrytą rysunkami z różnokolorowej  kostki. A to nie wszystko. Warto przypomnieć te metody układania kostki, które w efekcie stwarzają powtarzalny rysunek nawierzchni.

 

Nawierzchnia z kostki brukowej – wymagania i możliwości

W wykonywaniu nawierzchni brukowanych ogromnie ważne są kwestie techniczne. Korytowanie, podbudowa, odpowiednie spadki i odwodnienie – wszystko to na pewno są elementy, które będą miały kluczowy wpływ na późniejsze użytkowanie. Równie istotny jest dobrze zrobiony projekt, precyzujący szerokości przejść, krzywizny łuków i pozwalający na określenie potrzebnych ilości materiałów. Znaczącym jego elementem jest oczywiście również sam dobór kostki, zarówno pod względem geometrii, jak i koloru oraz rodzaju wykończenia. Czy wymieniliśmy absolutnie wszystko? Niezupełnie. Pozostaje jeszcze jedna kwestia, teoretycznie czysto estetyczna. Jest nią wzór ułożenia kostki. Słowo “teoretycznie” jest tu użyte nieprzypadkowo. Praktyka jest bowiem w tym wypadku nieco inna, ale to materiał na osobny tekst. Najpierw warto doprecyzować definicję. Przez wzór ułożenia nie rozumiemy tu bardziej lub mniej fantazyjnego obrysu wykonanej nawierzchni czy też skomplikowanego wzoru tworzonego przez nią na terenie (chociaż w niektórych przypadkach kwestie te są oczywiście powiązane). Mowa tu o zastosowanej geometrycznej metodzie układania kostki, która w efekcie stworzy powtarzalny rysunek nawierzchni.

Kostką rysowane

Istnieje oczywiście kilka podstawowych deseni, wszystkie mogą być jednak dowolnie modyfikowane i zestawiane, więc ostateczna liczba możliwości wydaje się niemal nieograniczona. Pewne ograniczenia wynikają za to z samego kształtu elementów, na które się zdecydowaliśmy. I tak duże prostokątne lub kwadratowe kostki nadają się w zasadzie wyłącznie do wzorów prostoliniowych. Nie znaczy to oczywiście że takie formaty mogą służyć jedynie do układania bardzo nowoczesnych w formie nawierzchni. Odpowiednio dobierając ułożenie można z nich uzyskać również formę doskonale podkreślającą przywiązanie właścicieli działki do tradycji. Aby z kolei uzyskać ułożenie wachlarzowe lub inne oparte na łukach – konieczne jest użycie kostki o kształcie rombu, jak na przykład Kreta. W tym wypadku zdecydowanie łatwiej uzyskać nawierzchnię historyzującą, co dla odmiany wcale nie oznacza, że nie można nowocześnie.

 

Po kolei i z głową

Aby więc i przez ten etap budowy przejść możliwie bezboleśnie, a potem być zadowolonym z efektu – warto rzecz zacząć od początku, czyli od ogólnego pomysłu. Ten natomiast wiązać się będzie z analizą całości założenia, nad którym pracujemy. Warto przy tym zadać sobie kilka podstawowych pytań: czy dom jest nowoczesny, czy też może tradycyjny? Jak duża jest działka i jak dużą jej powierzchnię zamierzamy pokryć kostką brukową? Jakie są dominujące kolory i czy zamierzamy się do nich dostosowywać, czy też wprowadzać coś nowego?

Po pierwsze – moduł.

Bardzo często popełnianym w komponowaniu nawierzchni błędem jest podejście “jakoś wyjdzie”, czyli założenie że preferujemy “przypadkowy” układ kostek. Często zresztą nie jest to założenie czynione świadomie, a raczej zwyczajne pominięcie tej decyzji. Chaos na budowie nie sprawdza się nigdzie, również w brukowaniu. Dobrze jest więc opracować moduł lub zasadę, którą będziemy się posługiwać. W wersji najprostszej modułem może być pojedynczy element a zasadą na przykład układanie go w równych rzędach i kolumnach. Takie założenie sprawdzi się wyłącznie przy kostce prostokątnej i da efekt bardzo nowoczesnej, jednolitej płaszczyzny. Istota problemu jest bowiem bardzo prosta: moduł musi być powtarzalny. Oznacza to, że musi się składać jak puzzle, w całości pokrywając powierzchnię. Przy prostych modułach często jest to możliwe na kilka sposobów – to właśnie zasada, o której była mowa chwilę wcześniej. Jeśli stosując ten sam moduł zmienimy zasadę układania i przyjmiemy, że każdy kolejny rząd będzie przesunięty w stosunku do poprzedniego o pół modułu (czyli w analizowanym przypadku o pół elementu) – uzyskamy ułożenie “w cegiełkę” – znacznie lepiej korespondujące z tradycyjną architekturą. Moduł nie musi być jednak tak prosty. Może składać się z kilku, kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu elementów. Nie musi się również w żadnym wypadku składać z elementów jednakowych wymiarowo czy kolorystycznie. Ułożony schemat musi jedynie dać się bez “dziur” powielić. (Chyba, że planujemy nawierzchnię ażurową, bo i tak zdarzyć się może). Wyjątkiem od zasady powtarzalności są układane z kostki brukowej mozaiki. W takim wypadku wszystko jest podporządkowane obrazowi, który ma być ostatecznym efektem działań brukarskich. Jedna tylko uwaga: w żadnym wypadku nie należy rozpoczynać układania brukowej mozaiki bez dokładnego projektu wykonawczego. Efekty takiego działania mogą być opłakane, a co najgorsze – widoczne będą dopiero po ukończeniu dzieła i najczęściej bardzo trudne do poprawienia.

 

Po drugie – zasada.

Z jednym tylko zastrzeżeniem: niektóre bardziej skomplikowane moduły ułożyć można tylko w jeden sposób. Wtedy pół problemu przestaje istnieć. W wypadku jednak form, które umożliwiają kilka wersji ułożenia, decyzja ta może być kluczowa dla ostatecznego wyglądu. Przykładem niech będzie wymieniona już wcześniej prostokątna kostka. Ułożona w równych rzędach i kolumnach da efekt modernistycznej siatki. Jeśli przesuniemy ją w rzędach o pół (wzdłuż dłuższego boku) – otrzymamy “cegiełkę”. Możemy jednak stosować również przesunięcie wzdłuż boku krótszego lub też (jeśli kostka ma proporcje boków 2:1) – ułożenie “w jodełkę”. Można wreszcie zastosować co drugą kolumnę obróconą o 90 stopni a następnie dowolnie dobierać ilość kolumn o ułożeniu poziomym i pionowym. Każda taka operacja da w efekcie nawierzchnię o zupełnie innym stylu. W dodatku to nadal nie koniec możliwości, bo w grę wchodzą jeszcze różne zestawienia kolorystyczne (kto powiedział, że nawierzchnia musi być jednobarwna?).

I to w zasadzie (tylko i aż) tyle, jeśli chodzi o teorię komponowania nawierzchni z kostki brukowej. Czas najwyższy zabrać się za praktykę

 

 Przykłady ułożeń opartych na module złożonym z jednej prostokątnej kostki Malta

 

 

 

 

 

 

 

 

Przykłady ułożeń opartych na module złożonym z jednej prostokątnej kostki Malta

  1. Moduł. Pamiętać trzeba, że na palecie dostarczane są różne rozmiary kostki – co oczywiście należy przewidzieć projektując nawierzchnię.
  2. Równe rzędy i kolumny
  3. Rzędy przesunięte względem siebie o pół modułu
  4. Kolumny przesunięte względem siebie
  5. Kolejne kolumny obrócone o 90 stopni (aby uzyskać jednolity efekt należy zwrócić uwagę na rozliczenie szerokości spoin)

 

Kreta. Kostka o rzucie trapezu, doskonale sprawdzająca się w ułożeniach o nieco bardziej miękkich liniach, co oczywiście nie znaczy że nie da się stosując odpowiedni moduł i zasadę zmusić jej do występowania w liniach prostych. Podobnie jak w wypadku poprzednim trzeba pamiętać o zróżnicowaniu wielkości kostek na palecie.

  1. Moduł. Aby uzyskać linie proste musi być złożony z dwóch elementów obróconych względem siebie o 180 stopni. Najlepiej jeśli są to elementy różnej wielkości, co pomoże wykorzystać cały zakupiony materiał.
  2. Prosty układ modułu powtarzanego w równych rzędach i kolumnach
  3. Rzędy przesunięte o pół modułu. W tym wypadku nie da się zastosować przesuniętych o pół modułu kolumn.
  4. Moduł dla układu wachlarzowego jest znacznie bardziej skomplikowany i obejmuje pełną gamę dostarczonych wielkości kostki.
  5. Układ wachlarzowy

 

 

Nieco bardziej skomplikowane moduły i efekty ich zastosowania. Użyto kostek Malta. Dwa pierwsze dają tylko jedną możliwość układania. Trzeci Umożliwia zastosowanie różnych zasad, z których zaprezentowano dwie: Równo rozłożone rzędy i kolumny oraz co drugi moduł obrócony o 90 stopni i przesunięcie w kolumnach o pół modułu.

Trzeba pamiętać, że są to układy ozdobne i nie wykorzystują pełnego asortymentu dostarczonej kostki. Warto więc, jeśli zdecydujemy się na ich zastosowanie, przewidzieć również ułożenia z użyciem pozostałej kostki do zastosowania na innych przestrzeniach działki.

 

 

Kolory i faktura

Barwne układy kostki brukowej wykorzystujące różne kolory i kształty elementów są najbardziej oczywistym rozwiązaniem które przychodzi do głowy jeśli zapytamy o ozdobną nawierzchnię. Jest to oczywiście forma daleko bardziej skomplikowana niż zwykła jednolita powierzchnia bruku, jednak przy zachowaniu kilku prostych zasad – wcale nie bardzo trudna do wykonania. Z reguły jest również rozwiązaniem absolutnie wystarczającym do zaspokojenia potrzeb estetycznych inwestora. Zależnie od obranej estetyki powstające wzory mogą być wyraźniejsze i bardziej skontrastowane, lub delikatne, wykorzystujące różnice półtonów. Oferta kolorystyczna betonowej kostki brukowej daje w tym zakresie możliwości niemal nieograniczone. Dodatkowo jeśli wprowadzimy w planowaną nawierzchnię inny materiał (chociażby zieleń przerastającą ażury w kostce) – otwiera się przed nami niemal nieskończony wachlarz opcji. W zasadzie możnaby więc na tym poprzestać – ale przecież nie trzeba.

 

Jedna rodzina, różne faktury

Zastanówmy się więc, co byłoby, gdyby zamiast kolorów i kształtów różnicować faktury. W końcu popularne kostki drobnowymiarowe takie jak Kreta czy Malta dostępne są z nawierzchnią gładką, płukaną lub postarzaną. Jeszcze ciekawiej rzecz ma się w wypadku płyt dekoracyjnych. Tak na przykład płyty Rock występują z nawierzchnią śrutowaną, o strukturze piaskowca i łupka. To zestaw możliwości zupełnie wystarczający do stworzenia naprawdę ciekawych kompozycji niemal bez operowania kolorem. “Niemal”, gdyż pewnym utrudnieniem są różnice w kolorach dostępnych palet. Jeśli więc przykładowo marzy nam się nawierzchnia absolutnie monochromatyczna z kostki Kreta – do wyboru pozostają elementy gładkie i postarzane, oferowane dokładnie w tych samych paletach kolorystycznych. Dołożenie kostki o nawierzchni płukanej wiąże się z koniecznością użycia dodatkowego koloru. Kwestie estetyczne są oczywiste. W przeciwieństwie do kompozycji kolorystycznych, układy o zróżnicowanej strukturze mogą jednak mieć dodatkowe zalety. Jedną z nich jest antypoślizgowość. Wykonanie zjazdu do garażu z pól o zróżnicowanym wykończeniu nawierzchni doskonale poprawi jego przyczepność nawet w okresie zimowym czy przy gwałtownych opadach. Jednocześnie nie występuje tu pewien drobny problem mogący utrudnić (a na pewno podrożyć) układanie wzoru o skomplikowanej geometrii i kolorystyce. Trzeba pamiętać, że takie układy ozdobne często nie wykorzystują pełnego asortymentu dostarczonej kostki (każda paleta składa się z określonej ilości kostki w różnych formatach). W takim wypadku należy więc przewidzieć również ułożenia z użyciem pozostałej kostki do zastosowania na innych przestrzeniach działki. W przypadku kompozycji wykorzystującej fakturę kostki problem w zasadzie przestaje istnieć. Kolejną zaletą takich rozwiązań jest możliwość wyznaczania stref wyczuwalnych pod stopami czy kołami samochodu, a więc chociażby wyraźne i czytelne zaznaczenie optymalnej linii wjazdu do garażu – co może być bardzo pomocne w manewrach.

 

„Wyższa matematyka” czyli płynne przejście barw

Niezależnie jednak od tego, czy planujemy zabawę kolorem, kształtem czy fakturą kostki – pozostaje jeszcze jedna bardzo interesująca kompozycja: pozorny chaos, czyli absolutne przeciwieństwo wszelkich geometrycznych wzorów. Jest to szczególnie przydatne, jeśli chcemy uzyskać efekt “płynnego” przejścia koloru lub faktury. Wydawać by się mogło, że nie ma nic prostszego niż przypadkowo rozrzucenie kostki. I nic bardziej mylnego. Jeśli rzeczywiście zdamy się na przypadek, efekt prawdopodobnie wyglądał będzie dość dziwnie i raczej nie spełni naszych wymagań. Aby otrzymać efekt płynnego (oczywiście z dokładnością do wielkości kostki, która w tym wypadku staje się odpowiednikiem komputerowego piksela) przejścia – trzeba do pracy zaprząc matematykę. W ogromnym skrócie (szerzej pod rysunkiem) trzeba odpowiednio dobrać odstępy między kostkami w różnych kolorach oraz tępo ich zmniejszania. Pamiętać należy również, że takie “płynne” przejście dobrze wyglądać będzie dopiero na odpowiednio szerokiej płaszczyźnie. Prezentowany na rysunku pasek szerokości 8 kostek wydaje się bliski szerokości minimalnej.

 

Najlepiej opisywane propozycje zobrazują rysunki:

 

Najprostszy wzór uzyskany przez zmianę faktury kostki, czyli poprzeczne pasy.

  • Krawężnik
  • Pas gładkiej kostki Kreta w kolorze latte
  • Pas kostki Kreta w kolorze latte o fakturze postarzanej

 

Efekt płynnego przejścia kolorów na szerokości ścieżki. Jego osiągnięcie wymaga stopniowego wyrównywania proporcji między ilością kostki w jednym i drugim kolorze, a następnie zmniejszania ilości kostki w kolorze pierwotnym.

  1. Rozpoczynamy od układania co szóstej kostki ciemniejszej. To oczywiście kwestia umowna, ale wydaje się, że odstępy większe niż 10 kostek nie mają sensu z punktu widzenia estetyki.
  2. Po ułożeniu w ten sposób dwóch rzędów zmniejszamy dystans do 5 kostek…
  3. Następnie do 4
  4. W zależności od szerokości układanej nawierzchni mogą pojawić się wartości odległości między kostkami, przy których układ zacznie przypominać regularny wzór. W wypadku pasa o szerokości 8 elementów nastąpi to przy odstępie 3 kostek. Aby uniknąć denerwującego powtórzenia stosujemy więc tylko jeden rząd kostki w tym odstępie.
  5. Połowa zadania – co druga kostka w innym kolorze.
  6. Tu następuje niewielka zmiana zasady – zamiast zmniejszać dystans, zwiększamy liczbę ciemniejszych kostek obok siebie. Zaczynamy od dwóch, rozdzielonych pojedynczą jasną.
  7. Po dwóch rzędach ilość zwiększamy do trzech, z tą samą uwagą co w punkcie 4.
  8. Następnie do 4…
  9. …do 5…
  10. …i w końcu do 6. Kolejne rzędy będą już gładką nawierzchnią układaną z ciemnej kostki.

 

Podjazd do garażu zaprojektowany w dwóch fakturach kostki Malta, stanowiącej jednocześnie element estetyczny i system wspomagania parkowania.

  1. Krawężnik
  2. Lekko podwyższony pas kostki o fakturze postarzanej – “zbyt blisko krawędzi podjazdu”.
  3. Naprzemienne pola kostki gładkiej i postarzanej – “poza osią podjazdu”
  4. Pas kostki gładkiej – “optymalny najazd”
  5. Pas środkowy kostki postarzanej
Masz pytania? Nasza obsługa klienta odpowie na każde.

    Narzędzia brukarza

    NIEZBĘDNIK EKIPY BRUKARSKIEJ CZYLI O NARZĘDZIACH  

     

    Jakość prac brukarskich zależy od doświadczenia ekipy. Ale również od zestawu narzędzi, którymi dysponuje oraz ich optymalnego wykorzystania. 

     

    Jedną z cech które powinny cechować dobrego wykonawcę są narzędzia. Drugą, używanie ich zgodnie z przeznaczeniem i możliwościami.

     

    Warto wiedzieć

    Po cóż wiedza o narzędziach brukarskich człowiekowi, który samodzielnie brukować nie zamierza? W zasadzie przydaje się to w dwóch przypadkach. Po pierwsze wybór wykonawcy. Są pewne narzędzia którymi potencjalna ekipa brukarska zwyczajnie musi dysponować, aby wywiązać się z zadania. Dobrze więc je znać i sprawdzić, czy ekipa jest w nie wyposażona lub też w jaki sposób zamierza je pozyskać. Po drugie – podstawowa kontrola działań ekipy wykonawczej. Aby dało się to przeprowadzić w sposób skuteczny i sprawny, niezbędna jest chociaż podstawowa wiedza.

    Prześledźmy więc proces powstawania prostej brukowanej ścieżki, zwracając uwagę przede wszystkim na narzędzia potrzebne do jej wykonania. Kolejność prac jest następująca:

    • wytyczanie przebiegu nawierzchni brukowanych
    • korytowanie
    • niwelacja terenu
    • montaż obrzeży
    • wykonanie podbudowy
    • montaż nawierzchni

     

    Od planu do niwelacji terenu

    Realizacja pierwszego punktu zależy od wielkości i stopnia skomplikowania planowanych robót. W przypadkach skrajnych konieczne może być nawet wytyczanie przebiegu ścieżek przez geodetów – w większości wystarcza jednak taśma miernicza i sznurek. Pozostaje jednak jedno narzędzie, w które wykonawców zaopatrzyć musi inwestor. Jest nim projekt. Dobrze jeśli wykonany przez profesjonalistę, jednak przy prostych założeniach zupełnie wystarczający jest odręczny szkic. Ważne jednak aby był dobrze przemyślany i przewidywał wszystkie szczegóły.

    Etap drugi czyli korytowanie wymaga już nieco więcej wyposażenia. W wypadku bardzo małych inwestycji można zrobić to ręcznie. W takiej sytuacji zupełnie wystarczającymi narzędziami są szpadle i łopaty. Z reguły jednak obszar prac jest na tyle duży, że wykonuje się je maszynowo. Do tego celu używa się najczęściej spychacza, zgarniarki lub równiarki o wielkości dostosowanej do zadania. Naturalnym jest, że ekipy brukarskie nie dysponują tak ciężkim i specjalistycznym sprzętem, bo zwyczajnie nie opłaca im się go kupować – w związku z czym najczęściej go wynajmują.

    Trzecim etapem jest niwelacja terenu. W pewnym skrócie można opisać ten etap jako wyrównanie powierzchni po procesie korytowania i nadanie jej pożądanych spadków. Na tym również etapie następuje precyzyjne wytyczenie linii przebiegu ścieżek, tarasów i podjazdów, uwzględniające precyzyjnie promienie zakrętów czy krzywe przejściowe. Również tutaj przy niewielkich inwestycjach nie jest konieczny rozbudowany park maszynowy. Do wytyczenia linii i wyznaczenia spadków najczęściej wystarcza łata i poziomica. Do wyrównania terenu za pomocą pospółki lub grubego piasku niezbędna będzie także zagęszczarka. To narzędzie będzie się zresztą jak mantra powtarzać także przy kolejnych etapach prac. Przy większych obszarach nie obędzie się również bez niwelatora i ciężkiego sprzętu drogowego, czasem potrzebna może być nawet pełna obsługa geodezyjna inwestycji.

     

    Układamy obrzeża

    Etap kolejny czyli wykonanie obrzeży. Z reguły są to krawężniki, czasem palisady lub inne elementy. Bywa że do ograniczenia powierzchni brukowanej używane są elementy koryt ciekowych. Z reguły są one posadawiane na fundamencie z półsuchego betonu wzdłuż wyznaczonych w poprzednim etapie prac linii. Jest to również pierwsza faza prac w której mogą się na placu budowy pojawić specjalistyczne narzędzia. Oczywiście prawdopodobnie da się ją przeprowadzić używając wyłącznie gumowego młotka i szlifierki kątowej – i to właśnie gumowy młotek jest pierwszym z elementów niezbędnego wyposażenia ekipy brukarskiej. Umożliwia on precyzyjne wykonanie zarówno obrzeża jak i pozostałej części nawierzchni bez pozostawiania nieodwracalnych uszkodzeń (rys, obtłuczeń) na elementach. Szlifierka kątowa natomiast zdecydowanie nie jest najlepszym urządzeniem którego można by w tej sytuacji użyć. Zamiast niej przydatne bywają także gilotyny lub nawet specjalne piły stołowe (używane do precyzyjnego i czystego cięcia segmentów).Przy tym piły są od gilotyn o tyle lepsze, że zapewniają bardziej estetyczny wygląd krawędzi cięcia. Kolejnym znakomicie ułatwiającym pracę narzędziem są chwytaki brukarskie. Są to narzędzia umożliwiające wygodne przenoszenie ale także precyzyjne ustawianie dość ciężkich i stosunkowo nieporęcznych elementów jakimi są krawężniki czy inne elementy obrzeżowe. Występują w bardzo szerokiej gamie (zarówno chwytaki jak i krawężniki, ale w tym wypadku mowa o tych pierwszych), dostosowane do różnych wymiarów segmentów i sposobu ich przenoszenia. Mogą również być wyposażone w specjalny hak, umożliwiający przyczepienie ich na przykład do koparki.

     

    Opisy do rysunków:

    1. Projekt i tyczenie
    2. Korytowanie
    3. Niwelacja
    4. Montaż obrzeży
    5. Wykonanie podbudowy
    6. Montaż nawierzchni
    7. Fugowanie

    1. Wytyczenie przebiegu ścieżki. Potrzebny projekt, oraz przynajmniej taśma miernicza i sznurek.
    2. Potrzebne maszyny i narzędzia do usuwania gruntu.
    3. Potrzebna łata, poziomica i zagęszczarka.

    1. Potrzebne narzędzia do usuwania gruntu
    2. Gilotyna lub piła stołowa.
    3. Chwytaki i wózki transportowe.
    4. Precyzyjne ułożenie i poziomowanie. Poziomica, łata i gumowy młotek.

     

    Transport i zagęszczanie gruntu

    Podbudowa to warstwa konstrukcyjna, służąca równomiernemu przeniesieniu obciążeń z nawierzchni na grunt. Jej grubość i materiał z którego zostanie wykonana powinien oczywiście określić projekt. Jest to zresztą temat na zupełnie inne opracowanie. Tutaj zajmiemy się niezbędnymi do jej prawidłowego wykonania narzędziami. Czy też w zasadzie narzędziem, a precyzyjniej wymienianą już wcześniej zagęszczarką lub walcem. Warto jednak zaznaczyć konieczność użycia jeszcze jednej maszyny, która w tym wypadku staje się absolutnie niezbędna. Mowa o odpowiednim sprzęcie transportowym. O ile do przywiezienia wcześniej wymienianych elementów obrzeżowych nie będzie potrzebna specjalnie duża ciężarówka, a raczej przeciętny samochód dostawczy – o tyle w wypadku podbudowy problem staje się większy. 1m³ materiału waży około 1,7 do 2 ton. Z kolei na metr bieżący ścieżki o szerokości 150cm potrzeba 0,3m³ czyli około pół tony. Jak łatwo przeliczyć – 10 metrów bieżących takiej ścieżki to już 5 ton. Jeszcze większych ilości wymagać będą nawierzchnie przeznaczone dla ruchu pojazdów kołowych. Ten sam metr bieżący podjazdu o szerokości 250cm to już 1m³, czyli prawie dwie tony. Łatwo przeliczyć że 10 metrów bieżących to około 20 ton. Całą tą masę trzeba najpierw przywieźć na plac budowy, a następnie rozwieźć i rozłożyć we właściwych miejscach. Pierwsze zadanie wymaga naprawdę ciężkiego sprzętu. Warto przy tym upewnić się, że ciężarówka będzie miała zapewniony zarówno wygodny dojazd, jak i możliwość manewru. Problemem mogą być na przykład zbyt wąska brama lub też wąska i kręta droga dojazdowa. W takich przypadkach bezpieczniej zdecydować się na większą liczbę mniejszych pojazdów – chociaż wiąże się to oczywiście ze zwiększonymi kosztami. Następnie, po rozłożeniu żwiru lub tłucznia stanowiącego podbudowę, do akcji mogą wejść wspomniane wcześniej maszyny do zagęszczania gruntu. Są one niezbędne do prawidłowego wykonania podbudowy i uzyskania przez nią pełnej nośności. W zasadzie można powiedzieć, że to jedno z podstawowych narzędzi. Przydało się już wcześniej, przyda się także na późniejszych etapach prac.

     

    Po kolei jednak – zanim przystąpimy do układania kostki należy wykonać podsypkę. Jej celem jest zapewnienie dobrego osadzenia poszczególnych kostek i zniwelowanie drobnych różnic wymiarowych między nimi. Jest to szczególnie istotne w przypadku kostki kamiennej, znacznie mniej przy kostce betonowej, charakteryzującej się znacznie mniejszą tolerancją wymiarową. Do wykonania podsypki niezbędna będzie wymieniana już wcześniej łata. Sam materiał oczywiście wymaga również dowiezienia na plac budowy, jest go jednak w porównaniu z podbudową na tyle mało, że nie powinno to nastręczać żadnych problemów.

     

    Ekipa układa kostkę

    Czas wreszcie na najistotniejszą z punktu widzenia inwestora i użytkownika warstwę, czyli nawierzchnię brukową. Potrzebny będzie do tego przede wszystkim gumowy młotek, a do przycinania kostki przy krawędziach – wymieniana już wcześniej gilotyna lub piła. Kostkę oczywiście należy najpierw przywieźć. W tym wypadku do kwestii transportu dochodzi również problem rozładunku. Kostka betonowa transportowana jest na paletach. Na każdej z nich mieści się około 7 do 10m² nawierzchni o masie 1 do 1,5 tony. Zdjęcie takiego ładunku z pojazdu transportowego i bezpieczne ułożenie na ziemi wymaga dźwigu. Najczęściej używany w tym celu jest HDS, czyli hydrauliczny dźwig samochodowy będący elementem wyposażenia samochodu ciężarowego.

    To już prawie koniec prac. Z naciskiem jednak na „prawie” – pozostało jeszcze zafugowanie i zagęszczenie nawierzchni. Mogłoby się wydawać, że w przypadku fugowania jedynym niezbędnym narzędziem jest odpowiednia miotła (tzw. „ulicówka”) używana do wmiatania w spoiny piasku. W zasadzie jest to prawda – wystarczy. Ale także na tym etapie mogą pojawić się narzędzia specjalistyczne. Szczególnie przy dużych powierzchniach przydatne są wszelkiego rodzaju mechaniczne zamiatarki i urządzenia do wypełniania szczelin. Przy powierzchniach mniejszych znacznie ułatwiają pracę zamiatarki ręczne, będące czymś w rodzaju skrzyżowania miotły z lemieszem pozwalającym na wygodne przepchnięcie nadmiaru piasku.

    Z kolei wymieniana już wcześniej zagęszczarka przydaje się również na ostatnim etapie prac, czyli przy zagęszczaniu kostki. W tym wypadku jednak musi być ona zaopatrzona w specjalną płytę ochronną. Najczęściej wykonana jest z tworzywa sztucznego. Jej zadaniem jest osłonięcie ułożonej kostki przed bezpośrednim stykiem ze stalową płytą zagęszczarki. Jest to element najistotniejszy chyba z punktu widzenia inwestora. Nie zastosowanie płyty przy finalnym dobijaniu kostki skutkować może niemal nieodwracalnymi uszkodzeniami mechanicznymi i przebarwieniami nawierzchni.

    To koniec prac przy wykonaniu nawierzchni brukowej i w zasadzie koniec wymieniania narzędzi do nich potrzebnych. „W zasadzie” – bo na koniec warto jeszcze wspomnieć o wszelkiego rodzaju wózkach używanych do transportu kostki brukowej i innych elementów nawierzchni. W znaczący sposób ułatwiają i przyspieszają one pracę i usprawniają organizację placu budowy.

     

    • Projekt, tyczenie, korytowanie, niwelacja i montaż obrzeży – elementy omówione w poprzedniej części tekstu
    • Wykonanie podbudowy
    • Podsypka
    • Montaż nawierzchni, fugowanie

    Wykonanie podbudowy i podsypki piaskowej.

    1. Transport podbudowy. Samochody ciężarowe dostosowane do ilości materiału i dostępności placu budowy.
    2. Rozłożenie ręczne lub maszynowe
    3. Zagęszczenie – zagęszczarka lub walec.
    4. Transport i rozłożenie podsypki piaskowej. Potrzebna łata i narzędzia ręczne.

    1. Transport kostki. Najlepszy w tym celu jest samochód ciężarowy z HDS-em.
    2. Ułożenie kostki – potrzebny gumowy młotek i gilotyna lub piła.
    3. Potrzebna miotła „ulicówka” lub zamiatarka (ręczna bądź mechaniczna)
    4. Zagęszczenie kostki – potrzebna zagęszczarka ze specjalną płytą ochronną.
    Masz pytania? Nasza obsługa klienta odpowie na każde.

      Gazony

      GAZONY – NOWE MOŻLIWOŚCI KSZTAŁTOWANIA PRZESTRZENI

       

      Wśród materiałów używanych w architekturze krajobrazu ciągle istnieje kilka elementów mniej lub bardziej niedocenianych. Dzieje się tak z różnych przyczyn. Czasami mała popularność jest skutkiem niedostatecznej wiedzy projektantów i użytkowników, czasem natomiast w grę wchodzą negatywne skojarzenia. Ten drugi przypadek dotyczy chyba również gazonów, które (przez pamiętających słusznie miniony system) kojarzone są głównie ze smutnymi betonowymi donicami na przystankach autobusowych.

       

      Gazony czyli nowa architektura

      Tymczasem zmieniły się i czasy i gazony. Znacznie rozszerzyły się także możliwości ich zastosowania. Nadal można oczywiście stosować je jako wolno stojące donice, można również konstruować z nich na przykład obrzeża schodów terenowych (świetne w tym celu są na przykład gazony Piccolo i Grande). Różnego rodzaju gazony doskonale nadają się także do budowy murów oporowych, umacniania skarp i nasypów czy konstruowania ogrodzeń. W przeciwieństwie jednak do tradycyjnie w tym celu stosowanych elementów betonowych czy murowanych, odpowiednio dobrane gazony po obsadzeniu roślinnością mogą tworzyć zielone ściany. Ich kompozycja zależy wyłącznie od inwencji projektanta, wykonawcy i użytkownika. Rosnąć tam mogą najróżniejsze rośliny, od niewielkich krzewów przez pnącza i trawy aż po mchy i porosty. Ilość możliwości jest więc niemal nieograniczona. Jest to element cenny zwłaszcza w niewielkich ogrodach w których każdy dodatkowy skrawek zieleni jest na wagę złota. Wyobraźmy sobie na przykład zielone ściany osłaniające zjazd do zagłębionego garażu. Zajmą one na działce znacznie mniej miejsca niż naturalny nasyp a jednocześnie będą wyglądać dużo lepiej niż tradycyjnie stosowany mur. Przy tym odpadnie również problem prawidłowej izolacji przeciwwilgociowej takiego muru, której brak lub nieodpowiednie wykonanie najczęściej powoduje, że zamiast zdobić lub przynajmniej nie przeszkadzać – szpecą. Tymczasem w wypadku ścian oporowych z gazonów woda opadowa przestaje być wrogiem, staje się sojusznikiem w utrzymaniu pięknej, bujnej zieleni. Jej kolejnym atutem jest umacnianie skarpy przez rozrośnięte systemy korzeniowe roślin. Gazony mogą być również wykorzystywane do tworzenia niezwykle atrakcyjnych kompozycji na znacznie większych przestrzeniach.

       

      Możliwości tkwią w szczegółach

      Aby dobrze poznać możliwości tych elementów, warto przyjrzeć się im bliżej. Tu oczywiście musi nastąpić pewnego rodzaju specjalizacja, ponieważ oferta różnego rodzaju gazonów jest dość duża i bardzo zróżnicowana. Pozostawimy więc wyroby bardziej tradycyjne (takie jak donice Piccolo i Grande) na później, a tym razem skupimy się na gazonach Verduro. Są to prostopadłościenne elementy występujące w dwóch wielkościach: Mini i Maxi. Mają one wymiary odpowiednio 34,5x34x5x12,5cm i 55x40x20cm. Nie mają dna, co w trakcie budowy pozwala na przenikanie na niższe poziomy nadmiaru ziemi, a w trakcie użytkowania umożliwia nawadnianie roślin rosnących najniżej. Zarówno jedne jak i drugie elementy występują w czterech kolorach: szarym, grafitowym, czerwonym i brązowym. Istotnym detalem gazonów Verduro są znajdujące się w przedniej części charakterystyczne zęby. Dzięki nim ustawiane na sobie elementy tworzą stabilną strukturę. Jej maksymalna wysokość to dziesięć elementów, a więc w zależności od wielkości gazonu 1,25 lub 2,0m. Takie rozwiązanie ma jednak swoje konsekwencje. Wybudowana z gazonów Verduro ściana nie będzie całkiem pionowa. Liczona w poziomie odległość od lica najniższego do lica najwyższego gazonu będzie wynosić odpowiednio 396 lub 630mm. Doliczając do tego szerokość samego elementu na tak wysoką ścianę należy więc przewidzieć pas o szerokości 74,1cm (gazony Mini) lub103cm (gazony Maxi). Jako oparcie całej struktury służy fundament z betonu klasy B20 pod najniższym rzędem gazonów.

      Konstrukcja z gazonów Verduro jest również w pewnym sensie ażurowa. Oznacza to, że między elementami betonowymi widoczna będzie ziemia (zarośnięta roślinnością lub nie). Oznacza to również, że do zasypywania konstrukcji nie powinno się używać gruntu o zbyt małej spoistości.

      Istnieje oczywiście możliwość wznoszenia konstrukcji wyższych niż dziesięć elementów. Jedną z metod jest w tym wypadku przesunięcie skarpy, tak aby po każdym 10-elementowym fragmencie pionowym znajdowało się odpowiednio duże wypłaszczenie. Możliwe jest także wznoszenie ciągłych ścian wyższych niż dwa metry. W każdym jednak z tych przypadków wymagane są konsultacje z projektantem i stworzenie projektu uwzględniającego m.in. indeks zagęszczenia gruntu, jego spoistość i siły związane z  naporem mas ziemnych.

       

      Opisy do ilustracji

       

      Pierwszą czynnością w trakcie wykonywania ściany oporowej z gazonów Verduro jest przygotowanie fundamentu. Jest to bardzo prosta ława fundamentowa grubości około 30cm z betonu B20.

      1. Skarpa
      2. Koryto przygotowane pod fundament
      3. Górny poziom terenu
      4. Dolny poziom terenu
      5. Ława fundamentowa

       

       

      Kolejny krok to układanie gazonów. Maksymalna wysokość ściany bez przeprowadzania dodatkowych prac konstrukcyjnych to dziesięć rzędów. W trakcie układania gazony powinny być na bieżąco wypełniane ziemią – przy czym ze względu na przyszłe nasadzenia nie zawsze może być to grunt pochodzący z wykopu albo kształtowanej skarpy.

      1. Wykop pod fundament
      2. Fundament betonowy
      3. Gazony Verduro
      4. Wypełnienie ziemią roślinną
      5. Uzupełniana skarpa

       

      Po zakończeniu prac pozostaje obsadzenie ściany roślinnością.

      1. Fundament
      2. Gazony Verduro
      3. Wypełnienie ziemią roślinną
      4. Skarpa z gruntu rodzimego
      5. Dolny poziom terenu
      6. Górny poziom terenu
      7. Nasadzenia
      Masz pytania? Nasza obsługa klienta odpowie na każde.

        Nawierzchnia na zadrzewionej działce

        NAWIERZCHNIE NA ZADRZEWIONEJ DZIAŁCE

        Jeśli na działce pod budowę przyszłego domu rosną drzewa, z powodzeniem można je wykorzystać do wzbogacenia projektu. Trzeba jednak trzymać się kilku zasad podczas projektowania nawierzchni wokół nich oraz podczas samych prac budowlanych.

         

        Drzewa – szansa czy kłopot?

        Dobór nawierzchni brukowanych ogranicza się najczęściej do odpowiedniego zestawienia kształtu, koloru i faktury kostki i elementów dodatkowych, oraz wymyślenia układu nawierzchni zgodnego z wizją projektanta oraz gustem i możliwościami inwestora. Co jednak, jeśli na działce znajdują się drzewa których inwestor (czy to ze względów finansowych, estetycznych czy sentymentalnych) nie chce się pozbyć?

        Można je doskonale wykorzystać do wzbogacenia projektu. Do elementów opisanych wyżej należy dołożyć kilka nowych zasad które muszą zostać uwzględnione przy projektowaniu. Warto również skonsultować się z projektantem zieleni w celu określenia optymalnych parametrów i ewentualnych szczególnych wymagań które może przed nami postawić posiadany gatunek drzewa. Może tu wchodzić w grę na przykład specjalne nawożenie, które pomoże roślinie przetrwać trudny czas budowy.

        Kwestie przyrodnicze pozostawmy jednak dendrologom, a w tym tekście zajmijmy się projektowaniem nawierzchni brukowanych w sąsiedztwie drzew. Zarówno bowiem drzewa jak i bruki w ich sąsiedztwie mają pewne wymagania o których warto wiedzieć zarówno przed przystąpieniem do procesu projektowego, jak i wykonawstwa.

         

        Po pierwsze – nie szkodzić

        Można je podzielić na dwie grupy. Pierwszą jest odpowiednie zabezpieczenie drzewa na czas wykonywania robót budowlanych. Podstawą jest tu osłonięcie pnia. Najczęściej używa się do tego osłon z desek powiązanych drutem, które doskonale chronią nawet przed kolizjami z ciężkim sprzętem budowlanym. Druga kwestia to ochrona systemu korzeniowego przed przesuszeniem lub przemarznięciem w trakcie wykonywania prac ziemnych. W praktyce oznacza to, że prace przy korzeniach drzew należy wykonywać możliwie sprawnie i szybko, a odsłonięte korzenie okrywać warstwą torfu i tkaniną jutową. Nie należy również składować pod drzewami materiałów budowlanych. Szczególnie dotyczy to cementu, wapna i gruzu – większość drzew bardzo źle znosi glebę wapienną.

         

        Każdy może być ekologiem

        Druga grupa to wytyczne czysto projektowe. Do prawidłowego rozwoju drzewa potrzebują wody (o czym większość z nas pamięta), ale także dostępu powietrza do systemu korzeniowego (o czym z kolei większość zapomina). Nawierzchni brukowanej nie należy więc doprowadzać do samego pnia. Najlepiej, jeśli bruk zakończy się w odległości ok. 1m od pnia. Zapobiegnie to również w przyszłości podnoszeniu nawierzchni przez rozrastający się system korzeniowy. Jeśli jednak konieczne – jest doprowadzenie nawierzchni bliżej pnia – warto rozważyć zastosowanie na tych fragmentach ażurowej kostki Ekostrada, płyt ażurowych lub płyt Meba. Krawędź należy wykończyć jak w każdym innym wypadku – krawężnikiem lub obrzeżem. Warto również przewidzieć zastosowanie dodatkowych elementów napowietrzających glebę i doprowadzających wilgoć. Najprostszymi są wkopane w ziemię rękawy jutowe wypełnione keramzytem. Spadki nawierzchni muszą być skierowane w stronę pnia (w żadnym wypadku od niego). Nie powinniśmy również w trakcie prac odcinać grubych korzeni – poza oczywistym osłabieniem rośliny stanowi to również zagrożenie dla jej stabilności – a więc pośrednio dla naszego bezpieczeństwa. Raczej unikajmy zmiany poziomu gruntu w bezpośrednim sąsiedztwie pnia. Jeśli jednak jest to konieczne – należy przestrzegać podstawowych reguł. Podwyższenie poziomu gruntu z reguły skutkuje pogorszeniem wymiany gazowej i dostępu wody. Efektem może być zamieranie i gnicie korzeni. Aby tego uniknąć, należy starannie oczyścić teren pod koroną z zanieczyszczeń, a nasyp uformować w łagodną nieckę opadającą w kierunku pnia. Jeśli to niemożliwe – warto rozważyć wykonanie uskoku z użyciem np. Elementów palisady. W samym nasypie warto przewidzieć system napowietrzania w postaci pasm żwiru ciągnących się promieniście od korony.

        Z kolei obniżenie terenu powoduje obsychanie korzeni i narażenie ich na przemarzanie. Aby tego uniknąć, uskok należy formować jak najdalej od pnia. Odsłonięte korzenie należy przyciąć, zaimpregnować i obłożyć kompostem lub ziemią urodzajną, a następnie osłonić tkaniną jutową lub matą słomianą. Do obudowy uskoku również można użyć elementów palisady. Warto w tym wypadku zabezpieczyć jej zewnętrzna stronę (między palisadą a matą) folią zapobiegającą przerastaniu korzeni.

         

        Opisy do ilustracji:

        Zabezpieczenie drzewa na placu budowy.

        1. Drzewo
        2. Osłona z desek związanych drutem
        3. Obszar w którym nie mogą być składowane materiały budowlane
        4. Wykop wykonany na najkrótszy możliwy czas niezbędny do wykonania prac
        5. Odsłonięty system korzeniowy zabezpieczony przed wysychaniem.

         

        Drzewo na tarasie wykonanym na oryginalnym poziomie terenu. Nieco zbyt mała powierzchnia odkrytej ziemi dookoła pnia zrekompensowana zastosowaniem pasa kostki ażurowej.

        1. Drzewo
        2. Pas kostki ażurowej
        3. Nawierzchnia tarasu. Spadki skierowane w stronę pnia drzewa tak, aby zapewnić właściwe podlewanie.
        4. Krawężnik
        5. Ziemia dookoła pnia

         

        Drzewo na tarasie podniesionym w stosunku do pierwotnego poziomu gruntu.

        1. Drzewo
        2. Niecka łagodnie obniżająca się w kierunku pnia
        3. Palisada użyta w celu ustabilizowania uskoku terenu.
        4. Krawężnik, granica skarpy
        5. Oryginalny poziom terenu
        6. Poziom tarasu
        Masz pytania? Nasza obsługa klienta odpowie na każde.

          Brukowa opaska wokół domu

          BRUKOWA OPASKA WOKÓŁ DOMU

          Wykonanie brukowanej opaski wokół domu nie należy do obowiązkowych elementów projektu. Może natomiast przynieść szereg korzyści – nie tylko estetycznych.

          Opaska brukowa wokół domu nie jest rozwiązaniem absolutnie koniecznym. Jednak je wykonanie znacząco poprawi zarówno estetykę jak i komfort użytkowania budynku.

          Potrzebna – ale dlaczego?

          Przede wszystkim zabezpieczy ona dolną partię elewacji przed zabrudzeniem (chodzi głównie o brud unoszony z ziemi przez padający deszcz). Będzie również stanowić estetyczne odcięcie domu od ogrodu. Aby jednak architekturę budynku uzupełnić, a nie zepsuć – należy dobrze przemyśleć projekt i odpowiednio dobrać kostkę. Dopóki mowa o kwestiach estetycznych – istotny będzie przede wszystkim kolor. Należy przy tym pamiętać, że opaska wokół domu nie jest najistotniejszym elementem całości, nie powinna więc zdominować otoczenia. Warto aby harmonizowała z elewacją, ale nie powinna się z nią zlewać, bo może to bardzo zepsuć proporcje budynku. Jeżeli nie mamy dużego doświadczenia w doborze kolorów i boimy się eksperymentów – „bezpieczniejszy” będzie kolor nieco ciemniejszy niż fasada domu. Dobrze jest również jeśli opaska nawiązuje materiałem i kolorem do pozostałych nawierzchni brukowanych.

          To właściwie wszystkie kwestie estetyczne wymagające rozważenia. Pozostają równie istotne a nieco bardziej skomplikowane rozważania techniczne i użytkowe. Zacznijmy od tych ostatnich, kwestie techniczne zostawiając na koniec jako narzędzie pozwalające spełnić wymagania użytkowników.

           

          Nie tylko estetyka

          Podstawową funkcją opaski jest ochrona cokołu budynku. Nie jest to jednak jedyne możliwe zastosowanie. Opaska może służyć również jako pomocnicza komunikacja dookoła domu, a także jako miejsce oparcia drabiny lub rusztowania przy pracach konserwacyjnych elewacji czy też zwyczajnym myciu okien. Staje się to coraz bardziej istotne, ponieważ w związku z coraz szerszym stosowaniem wentylacji mechanicznej coraz częściej stosowane są również okna nieotwieralne, do których jedyny dostęp jest od zewnątrz budynku. Dość często również dostęp do kominów przewidziany jest po przystawieniu drabiny do okapu. Aby opaska brukowa mogła pełnić i te funkcje – nie może być zbyt wąska. Najczęściej stosowana o szerokości 40-60cm będzie zupełnie wystarczająca aby świetnie spełniać swoje podstawowe zadanie, nie sprawdzi się jednak w żadnym z pozostałych wymienionych. Aby względnie wygodnie po niej przejść, potrzebna będzie szerokość 80 – 90cm. Aby dwie osoby mogły się minąć – szerokość ta wzrasta do przynajmniej 120 a najlepiej 150cm. Należy pamiętać, że zlokalizowane przy samym murze zbyt wąskie przejście poza dyskomfortem użytkowników będzie wiązać się też ze znacznie intensywniejszym brudzeniem elewacji. Z tego samego powodu nie warto łączyć opaski z głównym ciągiem komunikacyjnym. Jeśli mamy wystarczającą ilość miejsca warto przewidzieć wąską opaskę i oddzielony pasem zieleni chodnik. Znacznie zwiększy to komfort użytkowania i ułatwi utrzymanie elewacji w czystości. Z kolei tam, gdzie utwardzona nawierzchnia ma również służyć ustawieniu drabiny – warto zastanowić się, na jaką wysokość chcemy za jej pomocą sięgnąć. Drabina malarska ustawiona równolegle do ściany nie zajmuje wiele miejsca, jednak jej stabilizator zwykle ma ok. 80cm szerokości. Rusztowania z reguły mieszczą się w zakresie 60 – 120cm. Największe jednak wyzwanie może stanowić najzwyklejsza drabina prosta – optymalny kąt jej ustawienia względem podłoża to ok. 75 stopni. Oznacza to, że na każde cztery metry wysokości podstawa drabiny powinna być oddalone o metr od punktu oparcia. Przy okapie wysuniętym o 80cm od lica muru na wysokości 4m powyżej poziomu terenu daje to podstawę drabiny odsuniętą od elewacji o 180cm. Robienie tak szerokiej opaski raczej mija się z celem, warto więc zastosować lokalne poszerzenie w miejscu gdzie na dachu zaczynają się stopnie kominiarskie. Pozwoli to uniknąć efektu „brukowanej pustyni” a jednocześnie zapewnić wszystkie wymagane funkcje. Warto wreszcie dostosować szerokość opaski do modułu wybranej kostki. Jeśli przykładowo zdecydowaliśmy się na kostkę Malta o wielkości 18,2×18,2cm – nie ma sensu wykonywać opaski o przykładowej szerokości 70cm, ponieważ oznacza to konieczność cięcia prawie wszystkich skrajnych elementów – a więc znaczny wzrost kosztu robocizny i ilości odpadów. Warto natomiast zdecydować się na opaskę szerokości 55cm (18,2×3), 73cm (18,2×4) lub 91cm (18,2×5). Dzięki temu ilość odpadów zostanie zredukowana prawie do zera (kostki będą układane w całości lub cięte na pół). Z tego samego powodu wybierając kostki o kształcie trapezu lub innym nierównoległościennym (na przykład Kreta) dobrze jest układać je wzdłuż elewacji budynku.

           

          Ułożyć „z głową”

          Wiemy już zatem jak ma wyglądać i jakie funkcje ma spełniać opaska brukowa. Pozostaje więc tylko pytanie jak ją wykonać poprawnie. Nie jest to szczególnie trudne, gdyż konstrukcyjnie nie różni się w zasadzie od innych nawierzchni brukowanych. Rozpoczynamy od korytowania (ważne aby usunąć cały humus, w tym wypadku jednak o tyle proste, że opaska mieści się z reguły w obrysie wykopu pod fundamenty), następnie podbudowa, podsypka wyrównująca i nawierzchnia z kostki. Jest jednak również kilka zasad dodatkowych. Przede wszystkim należy się upewnić, że poziom planowanej opaski na pewno jest niżej niż górna krawędź izolacji pionowej fundamentów. W przeciwnym wypadku grozi nam zawilgocenie ścian budynku. Ze względu na zaleganie śniegu dobrze jest, aby izolacja pionowa kończyła się przynajmniej 30cm powyżej poziomu opaski. Druga istotna sprawa to nachylenie. Powinno zapewniać odpływ wody od budynku. Dla uzyskania wystarczających parametrów spadek powinien wynosić 2%. Oznacza to 2cm obniżenia poziomu na 1m szerokości opaski. Ważne jest również aby górna krawędź krawężnika nie wystawała powyżej płaszczyzny kostki. Powinna być zlicowana z jej niższą krawędzią.

           

           

           

          Opisy do ilustracji:

          BRM-28-001.1

          Schemat opaski brukowej

          1. Zewnętrzna ściana budynku
          2. Obrzeże opaski
          3. Opaska brukowana
          4. Grunt rodzimy
          5. Pionowa izolacja przeciwwilgociowa budynku
          6. Podsypka piaskowa
          7. Podbudowa wyprofilowana ze spadkiem
          8. Fundament budynku.

           

          BRM-28-002.1

          Minimalna opaska brukowa, pełniąca wyłącznie rolę ochrony elewacji.

          1. Opaska o szerokości 40cm wyłożona ciemniejszą szarą kostką brukową
          2. Krawężnik jednakowy dla opaski i pozostałych brukowanych nawierzchni wokół domu
          3. 40cm pas zieleni oddzielający opaskę od dojścia do budynku
          4. Dojście do budynku brukowane jaśniejszą kostką w tej samej tonacji kolorystycznej
          5. Podjazd do garażu brukowany jasną kostką
          6. Boczne pasy podjazdu wykończone za pomocą ciemniejszej kostki

           

          BRM-28-003.1

          Opaska brukowa mająca również dodatkowe funkcje

          1. Poszerzona do 100cm szerokości opaska stanowiąca dodatkowe „techniczne” przejście między garażem a ogrodem
          2. Opaska brukowana o standardowej szerokości 40cm
          3. Komin
          4. Ława kominiarska
          5. Stopnie kominiarskie
          6. Drabina przystawiona do okapu na wysokości 3,5m, okap wysunięty 40cm przed lico ściany
          7. Lokalne poszerzenie opaski do 150cm

           

          Masz pytania? Nasza obsługa klienta odpowie na każde.

            Ścieżki rowerowe z kostki brukowej

            ŚCIEŻKI ROWEROWE Z KOSTKI BRUKOWEJ 

             

            Wśród wszystkich ciągów komunikacyjnych z jakimi na co dzień się spotykamy, jeden z rodzajów jest bardzo szczególny. Są to ścieżki rowerowe. Coraz istotniejsze jest takie projektowanie przeznaczonej dla niego infrastruktury, aby umożliwić jak najbardziej komfortową i bezpieczną komunikację wszystkim uczestnikom ruchu.

             

             

            Właściwe umiejscowienie i metoda wykonania

            Dotyczy to przede wszystkim aspektów związanych z przebiegiem dróg rowerowych, ich geometrią i usytuowaniem w stosunku do dróg kołowych i ciągów pieszych. Występują jednak także pewne aspekty projektowania ścieżek rowerowych nie dotyczące innych uczestników ruchu. Jednym z nich jest wybór nawierzchni. Jest to o tyle istotne, że możliwości wyboru jest tu zdecydowanie mniej niż w przypadku innych rodzajów ciągów komunikacyjnych. Ogólnie definiuje je rozdział 8 i 9 Rozporządzenia ministra transportu i gospodarki morskiej z dnia 2 marca 1999r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie. Załączniki do tego aktu precyzują również zakładane okresy eksploatacji w zależności od użytego typu konstrukcji, a także zalecane konstrukcje nawierzchni. W wypadku dróg rowerowych rozporządzenie dopuszcza jedynie nawierzchnię asfaltową na podbudowie z kruszywa łamanego lub naturalnego stabilizowanego mechanicznie o grubości 10cm lub nawierzchnię z kostki betonowej na podbudowie z piasku średnio- lub drobnoziarnistego o grubości 5cm. Oba rozwiązania umożliwiają wykonanie nawierzchni o wysokości konstrukcji około 13cm. Ograniczenie ilości materiałów sugerowanych do wykonywania nawierzchni ścieżek rowerowych wynika głównie ze względów praktycznych i użytkowych. Ze względu na bardzo małe obciążenia, którym będzie poddawana, nośność nawierzchni nie ma większego znaczenia.

             

            Ścieżki z kostki – zapomniane możliwości

            Rowerzyści we wszystkich opracowaniach dotyczących tematu wyraźnie preferują nawierzchnie asfaltowe, w ostateczności gładkie nawierzchnie betonowe. Z różnych przyczyn wykonanie nawierzchni asfaltowej na ścieżkach rowerowych w wielu miejscach nie jest jednak możliwe technicznie lub też jest zwyczajnie zbyt drogie. W tej sytuacji warto przyjrzeć się innym możliwościom. Biorąc pod uwagę że powinny one łączyć komfort i ergonomię użytkowania z brakiem ograniczeń charakterystycznych dla nawierzchni asfaltowych, rozwiązanie pozostaje w zasadzie jedno – kostka lub płyty betonowe.

             

            Ich zalety są szczególnie widoczne w gęsto zabudowanych centrach miast, czyli tam, gdzie występuje rozbudowana infrastruktura podziemna. Dodatkowo ścieżki rowerowe wytyczane są tam często w miejscach wcześniej już zabudowanych na przykład słupami oświetleniowymi, trakcją tramwajowa czy elementami małej architektury. Z reguły są to również przestrzenie między istniejącymi chodnikami i pasami drogowymi. Nie ma więc możliwości wprowadzenia rozściełacza asfaltu czy walca drogowego, bez których wykonanie nawierzchni bitumicznej jest w zasadzie niewykonalne.

             

            W przeciwieństwie do nawierzchni asfaltowej, która przy każdym remoncie czy naprawie któregoś z elementów podziemnych sieci musi zostać zniszczona w zasadzie bez możliwości prostego przywrócenia nawierzchni do stanu pierwotnego po zakończeniu remontu. Nawierzchnię brukowaną można z kolei stosunkowo prosto rozebrać, a następnie ułożyć ponownie. Przy tym nie ulega pogorszeniu estetyka nawierzchni. Kolejnym atutem jest znacznie prostsze niż w wypadku nawierzchni asfaltowych wykonawstwo, nie wymagające użycia ciężkiego sprzętu i skomplikowanego transportu – co istotnie wpływa na cenę i dostępność takich nawierzchni. Stosunkowo łatwe jest też trwałe i estetyczne rozdzielenie na przykład przestrzeni dla pieszych i rowerzystów za pomocą zmiany koloru kostki. Łatwiej jest również podkreślić ciągłość i wyraźnie wydzielić wizualnie ścieżkę rowerową mając do dyspozycji szeroką gamę wzorów i kolorów kostki. W historycznych centrach podlegających ochronie konserwatorskiej istotne są również względy estetyczne, które często dyskwalifikują asfalt.

             

            Warto wiedzieć

            O ile jednak zastosowanie nawierzchni asfaltowej nie wymaga bardziej precyzyjnych wytycznych, to w wypadku kostki betonowej zdecydowanie konieczne są dodatkowe informacje. W celu ich zdobycia warto więc zapoznać się z wytycznymi technicznymi do projektowania ścieżek rowerowych. Najbardziej kompletnym zbiorem jest w tym wypadku opracowanie „Postaw na rower – podręcznik projektowania przyjaznej dla rowerów infrastruktury” opracowanego na początku lat 90 przez holenderską organizację techniczną C.R.O.W. Podręcznik ten w wypadku nawierzchni brukowanych zaleca użycie płyt betonowych lub kamiennych o wymiarach około 50x50cm i niefazowanych krawędziach. Zdecydowanie jednak odradza (za równo ze względu na komfort jak i bezpieczeństwo użytkowania) stosowanie jakichkolwiek elementów fazowanych. Doskonałym rozwiązaniem może tu więc być na przykład kostka Malta, lub też gładkie płyty tarasowe jak choćby Pop. Ważny jest tu jednak również sposób wykończenia powierzchni elementów. Powinny być gładkie, tak aby nie zwiększały niepotrzebnie oporów toczenia. Brzmi to dość niewinnie, jest jednak dość poważnym problemem. Nawierzchnia z kostki fazowanej może zwiększyć opory toczenia (a więc również zapotrzebowanie energetyczne rowerzysty) nawet o 40% w porównaniu do nawierzchni asfaltowej wykonanej w standardzie drogi samochodowej. Nawierzchnia powinna jednak zapewniać przyczepność wystarczającą do efektywnego skręcania i hamowania. Ważna jest tu nie tylko powierzchnia pojedynczego elementu, ale także jednorodność nawierzchni jako całości. Niedopuszczalne jest aby na ścieżce pojawiały się istotne fragmenty znacząco różniące się przyczepnością. Stąd też istotne są proste i jak najwęższe fugi między elementami brukowymi.

             

             

             

             

            Opisy do ilustracji:

            Buszrem - scieżki 1

            Ciąg pieszo – rowerowy. Jedno z rozwiązań najczęściej spotykanych przy gruntownie przebudowywanych ulicach w centrach miast.

            1. Jezdnia dla samochodów
            2. Pas zieleni
            3. Przestrzeń dla rowerów wydzielona innym kolorem nawierzchni
            4. Przestrzeń dla pieszych
            5. Oznakowanie poziome
            6. Oznakowanie pionowe

             

            Buszrem - scieżki 2

            Droga rowerowa. Rozwiązanie wymagające najwięcej przestrzeni, stosowane więc najczęściej na obrzeżach miast i terenach podmiejskich.

            1. Jezdnia dla samochodów
            2. Pas zieleni
            3. Droga rowerowa
            4. Chodnik
            5. Oznakowanie poziome
            6. Oznakowanie pionowe

             

            Buszrem - scieżki 3

            Pas dla rowerów. Rozwiązanie stosowane najczęściej na istniejących ulicach w centrach miast.

            1. Pasy ruchu dla samochodów
            2. Wyznaczony pas ruchu dla rowerów
            3. Oznakowanie poziome
            4. Oznakowanie pionowe
            Masz pytania? Nasza obsługa klienta odpowie na każde.

              Nawierzchnie biologicznie czynne

              ZAGOSPODAROWANIE POWIERZCHNI BIOLOGICZNIE CZYNNYCH

               

              Zapisy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego regulują między innymi minimalny udział powierzchni biologicznie czynnej w zagospodarowaniu działki. Spełnienie tego wymagania przy zachowaniu koniecznego komfortu mieszkańców domu jest łatwo możliwe przy wykorzystaniu kostek i płyt ażurowych

               

              „Powierzchnie biologicznie czynne”

              Uwarunkowania formalno-prawne – mowa tu głównie o zapisach planu miejscowego – mogą zawierać wpisy regulujące minimalny udział powierzchni biologicznie czynnej w zagospodarowaniu działki. Dość enigmatycznie brzmiącą nazwą „powierzchnia biologicznie czynna” definiuje Rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, czyli jeden z podstawowych aktów prawnych będących w Polsce podstawą do projektowania. Według tego rozporządzenia jest to „teren z nawierzchnią ziemną urządzoną w sposób zapewniający naturalną wegetację, a także 50 % powierzchni tarasów i stropodachów z taką nawierzchnią, nie mniej jednak niż 10 m², oraz wodę powierzchniową na tym terenie”. Zarówno wielkość tej powierzchni jak i dodatkowe wymagania jej stawiane powinien precyzować Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego.

               

              Szczególny problem z tym związany może się pojawić zwłaszcza na małych działkach, na których dodatkowo chcemy (lub musimy) zapewnić na przykład miejsca postojowe dla samochodów, lub też zwyczajnie marzy nam się duży taras. Wiąże się to zresztą także z drugą opisywaną już kwestią – czyli odwodnieniem tak dużych płaszczyzn. Jednocześnie nie każdemu podobają się i nie wszędzie pasują rozległe jednolicie brukowane przestrzenie. Ostatni problem można oczywiście rozwiązać przez zróżnicowanie użytych materiałów. Jest to jednak rozwiązanie połowiczne, w dodatku nadal pozostaje kwestia odwodnienia i zachowania wymaganej przepisami powierzchni biologicznie czynnej.

               

              Zalety ażurowych nawierzchni

              Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest zastosowanie kostki lub płyt ażurowych. Problem odwodnienia (nawet bardzo dużych przestrzeni) w zasadzie przestaje w ten sposób istnieć. Pozwala to również wypełnić wymagania planu miejscowego w zakresie zachowania powierzchni biologicznie czynnej. Jednocześnie pod względem sposobu układania nie różni się w zasadzie od tradycyjnej kostki brukowej czy płyt tarasowych. Prace rozpoczyna się od korytowania i montażu obrzeży. Następnie podbudowa i o ile to konieczne – warstwa rozsączająca. Jest to ogromnie istotne zwłaszcza przy układaniu kostki na gruntach nieprzepuszczalnych, na przykład gliniastych. Należy pamiętać, że również przepuszczalność podbudowy i podsypki piaskowej ma tu ogromne znaczenie. Dużym (i dość częstym) błędem jest więc montaż kostki ażurowej na podsypce z dodatkiem cementu. Tu pojawia się również pierwsza różnica w stosunku do tradycyjnej pełnej kostki brukowej – warstwę podbudowy warto oddzielić od podsypki piaskowej za pomocą geowłókniny. Jest to istotne ze względu na dużą przepuszczalność wody (o którą nam przecież chodzi), która poza wszystkimi swoimi pozytywami wiąże się również z możliwością przemieszania się materiałów poszczególnych warstw a w konsekwencji – osłabienia nawierzchni. Podsypka powinna być wykonana z piasku lub drobnego kruszywa łamanego o uziarnieniu 0-5mm i nie powinna mieć grubości mniejszej niż 3cm. Na wykonanej podsypce piaskowej można już ułożyć kostkę lub płyty – i tu następuje druga z różnic. Nawierzchnię z ażurowej kostki brukowej powinno się ostatecznie zagęścić i użytkować dopiero po wypełnieniu otworów ziemią lub kruszywem. Użytkowanie nie wypełnionych płyt grozi ich uszkodzeniem.

               

              Nie zapominajmy o szczegółach

              Zastosowanie kostki ażurowej ma jednak pewne ograniczenia o których warto wiedzieć. Przede wszystkim mogą sprawiać pewne trudności niektórym pieszym użytkownikom. Mowa tu głównie o użytkowniczkach butów na wysokim obcasie, potocznie zwanych szpilkami, oraz osobach chodzących o lasce lub kulach. Warto więc łączyć dwa rodzaje nawierzchni, pozostawiając obok elementów ażurowych pasy wyłożone pełną kostką lub płytami. Dotyczy to zresztą nie tylko chodników. Wykonując nawierzchnię podjazdu czy miejsca postojowego dość często zapominamy, że z samochodu trzeba wysiąść – i dobrze jeśli można zrobić to wygodnie (także w szpilkach). W dodatku czasem trzeba na przykład wyjąć coś z bagażnika. Przy tym z reguły bardzo łatwo przewidzieć w którym mniej więcej miejscu będzie znajdował się samochód, a więc również gdzie znajdą się jego drzwi i bagażnik. W łatwy sposób można więc za pomocą stosunkowo niewielkich płaszczyzn wypełnionych pełną kostką brukową pogodzić zapewnienie zieleni na działce, doskonałe odprowadzenie wody opadowej oraz komfort użytkowania dla wszystkich.

              Wśród produktów do wykonywania ażurowych nawierzchni istnieje zresztą również spora gradacja „stopnia przepuszczalności” – od płyt ażurowych o dużych kwadratowych otworach i stosunkowo niewielkich fragmentach cementowych, przez tradycyjną i powszechnie znaną płytę Meba aż po kostkę Ekostrada, charakteryzującą się stosunkowo najmniejszą powierzchnią otworów w stosunku do całości. Można to wykorzystać zarówno dobierając najlepszą kostkę do potrzeb, jak i łącząc ze sobą poszczególne rodzaje kostki oraz różne wypełnienia. Należy pamiętać, że bruki ażurowe nie muszą przecież być wypełniane humusem i przerastane trawą. Doskonale wyglądają również wypełniane kruszywem – przy czym odpowiednio dobierając jego kolor i frakcję można uzyskać doskonały efekt estetyczny.

               

              Opisy do ilustracji:

              Rys. Buszrem 1

              BRM-12-001.1

              Kolejne etapy układania ażurowej nawierzchni przerośniętej trawą.

              1. Wykorytowane i przygotowane podłoże
              2. Podbudowa
              3. Geowłóknina rozdzielająca podbudowę i podsypkę piaskową
              4. Podsypka piaskowa
              5. Ułożona kostka
              6. Otwory w kostce wypełnione ziemią i obsiane trawą. Dopiero wypełnioną kostkę ażurową można zagęszczać i użytkować.
              7. Fundament pod element obrzeżowy
              8. Krawężnik.

               

              Rys. Buszrem 2

              BRM-12-002.1

              Nawierzchnie uzyskane przy pomocy różnych kostek ażurowych.

              1. Warstwy konstrukcyjne nawierzchni
              2. Kostka Ekostrada
              3. Płyta Meba
              4. Płyta ażurowa
              5. Fundament krawężnika
              6. Krawężnik

               

              Rys. Buszrem 3

              BRM-12-003.1

              Miejsce postojowe dla samochodu zapewniające maksymalny komfort wszystkim użytkownikom – także tym w szpilkach czy o lasce.

              1. Warstwy konstrukcyjne nawierzchni
              2. Nawierzchnia podjazdu i miejsca postojowego pokryta płytą ażurową.
              3. Pas wzdłuż przejazdu pokryty tradycyjną płytą (w tym wypadku Santorini)
              4. Krawężniki
              5. Pokryte płytami Santorini pasy przy brzegach miejsca postojowego ułatwiające wsiadanie i wysiadanie.
              6. Poszerzony pas płyt Santorini ułatwiający korzystanie z bagażnika zaparkowanego samochodu
              Masz pytania? Nasza obsługa klienta odpowie na każde.

                Podjazd – prawidłowe wykonawstwo

                PODJAZD – PRAWIDŁOWE WYKONAWSTWO

                 

                Podjazd – czyli co?

                Co to znaczy „właściwie działający podjazd”. Pierwsza rodząca się odpowiedź jest najczęściej równie poprawna co niewystarczająca i brzmi: „ma się dać po nim podjechać”. Po krótkim zastanowieniu z reguły następuje doprecyzowanie: „ma się dać po nim wygodnie podjechać niezależnie od warunków pogodowych”. Ta jest już bliżej pełnej definicji. Pozostaje jeszcze dodać: „wygodnie zarówno dla kierującego pojazdem, jak i innych użytkowników domu”. Z technicznego punktu widzenia oznacza to, że wszelkie łuki nie powinny przekraczać minimalnego promienia skrętu, szerokość przejazdu powinna być odpowiednio większa od szerokości samochodu, wszelkie przeszkody widoczne i dobrze oznaczone. Minimalna wygodna szerokość przejazdu to około 2,25 – 2,5m. Przy krótkich i prostych odcinkach można rozważyć pas o mniejszej szerokości, jednak warto to rozwiązanie dobrze przemyśleć, a najlepiej również sprawdzić eksperymentalnie. Również sama nawierzchnia powinna być dobrze widoczna i odcinać się od otaczającej zieleni niezależnie od pory dnia. Przeszkody przy tym to również krawędzie boczne pasa. Sam krawężnik to czasem mało, dobrze jest dodatkowo wydzielić boczne pasy i wyłożyć je kostką o wyraźnie dla kierowcy wyczuwalnej fakturze. Będzie to stanowić dodatkowe ostrzeżenie że koła samochodu zbliżają się do bocznej krawędzi jezdni. Dobra widoczność także jest elementem charakteryzującym dobrze działający podjazd. Nawierzchnia niezależnie od pogody nie powinna być śliska, nie powinna także odbijać świateł powodując oślepienie.

                 

                Kostka na podjazd

                Rozpocznijmy więc od doboru kostki. Istotne w tej kwestii (i prawdopodobnie rozpatrywane jako pierwsze) będą oczywiście względy estetyczne, czyli dopasowanie koloru, kształtu i faktury do projektu. Te same parametry warto także przeanalizować od strony technicznej. Patrząc pod tym kątem najmniej istotny jest kolor. Nie znaczy to jednak, że nieistotny. Ma duże znaczenie ze względu na zapewnienie widoczności. Chodzi przede wszystkim o łatwe zidentyfikowanie przez kierowcę przebiegu podjazdu, ale także dostrzeżenie leżących na nim przedmiotów – zarówno w dzień jak i po zmroku. Istotniejsza jest faktura. Ma wpływ zarówno na przyczepność jak i odprowadzanie wody, a także na poziom hałasu generowany przez przejeżdżający samochód. Ze względu na przyczepność najlepsza byłaby kostka możliwie nierówna, najlepiej o fakturze przełomu skalnego. Jednak biorąc pod uwagę odprowadzanie wody i generowanie hałasu warto wypracować rozsądny kompromis. Im gładsza kostka, równiejsze i płytsze fugi, tym ciszej będzie poruszał się po niej pojazd. Ma to jednak oczywiście także skutki uboczne. Gładka kostka, szczególnie mokra lub pokryta śniegiem, staje się bardzo śliska. Najistotniejszy z kolei jest kształt i wielkość kostki. Pamiętajmy, że im bardziej krzywoliniowe są obrysy planowanego podjazdu, tym mniejsza powinna być kostka aby można ją było odpowiednio ułożyć. W takim przypadku warto również stosować elementy o rzucie trapezowym (na przykład Kreta), którymi łatwiej wyprowadzić krzywizny.

                 

                Obciążenia nawierzchni i inne „drobiazgi”

                To byłoby w zasadzie wszystko, gdybyśmy rozmawiali o chodnikach, tarasach lub innych nawierzchniach przeznaczonych wyłącznie do ruchu pieszego. W wypadku podjazdów rzecz ma się jednak nieco inaczej. Do gry wchodzi tu jeszcze parametr obciążenia. Wiąże się on głównie z grubością kostki, ale także podbudowy, a więc również z głębokością korytowania. Do brukowania ciągów pieszych wystarcza kostka o grubości 4cm. To jednak zdecydowanie za mało nawet w przypadku podjazdu dla samochodu osobowego. Ten potrzebuje kostki o minimalnej grubości 6cm. Jeżeli natomiast planujemy możliwość poruszania się jeszcze cięższych pojazdów (na przykład śmieciarki czy wozu do obsługi szamba), powinniśmy zastosować bruk o grubości przynajmniej 8cm. Oznacza to że grubość korytowania z minimalnych 15 – 20cm w wypadku chodników może urosnąć nawet do 50cm. Znaczenie ma również kierunek układania kostki. Na podjazdach i wjazdach na posesję – szczególnie tych o dużym nachyleniu, kostka powinna być układana pod skosem do kierunku jazdy oraz do kierunku spadku, najlepiej jeśli jest to kąt 45°. W wypadku odcinków płaskich w grę wchodzi oczywiście tylko kąt do kierunku jazdy. Zwiększa to nośność i stabilność nawierzchni, a także zmniejszy hałas wywoływany przez przejeżdżający pojazd. Dodatkowo ułatwi odprowadzenie wody z nawierzchni. Tu jednak najważniejszy jest odpowiednio wyprofilowany spadek poprzeczny. Musi on umożliwić odprowadzenie wody na nawierzchnię nieutwardzoną. W zależności od tego, jak równa jest płaszczyzna podjazdu, powinien wynosić od 2 do 4%, co oznacza że na metrze szerokości podjazdu różnica poziomu powinna wynosić od 2 do 4cm. Może być jednostronny (co jest łatwiejsze wykonawczo, ale powoduje powstanie dużej różnicy poziomów) lub dwustronny, zdecydowanie bardziej estetyczny ale nieco bardziej skomplikowany do uzyskania. Niezależnie od tego, jaki spadek zostanie zastosowany – całość nawierzchni powinna być nieco uniesiona w stosunku do otaczającego ją gruntu nieutwardzonego. Zapobiegnie to nanoszeniu na podjazd błota w czasie gwałtownych ulew.

                 

                Opisy do ilustracji

                Buszrem-31-001.2

                Przekrój przez podjazd o dwustronnym spadku        poprzecznym.

                1. Grunt rodzimy
                2. Podbudowa o grubości odpowiedniej do zakładanego obciążenia
                3. Podsypka piaskowa
                4. Kostka brukowa o odpowiedniej grubości ułożenia pod kątem 45 stopni w stosunku do osi jezdni
                5. pasy kostki o mniej gładkiej powierzchni przy krawężniku
                6. Krawężnik
                7. Dwustronny spadek poprzeczny
                8. Całość podjazdu lekko uniesiona w stosunku do powierzchni terenu po obu stronach podjazdu.

                 

                Buszrem-31-002.2

                Przekrój przez podjazd o jednostronnym spadku      poprzecznym.

                1. Grunt rodzimy
                2. Podbudowa o grubości odpowiedniej do zakładanego obciążenia, uwzględniająca wielkość spadku
                3. Podsypka piaskowa
                4. Kostka brukowa o odpowiedniej grubości ułożenia pod kątem 45 stopni w stosunku do osi jezdni
                5. pasy kostki o mniej gładkiej powierzchni przy krawężniku
                6. Krawężnik
                7. Jednostronny spadek poprzeczny
                8. Niższa strona podjazdu lekko uniesiona względem powierzchni terenu
                9. Wyższa strona podjazdu istotnie wyżej od powierzchni terenu. W rzeczywistości uskok może oczywiście być zniwelowany niewielką skarpą.

                 

                 

                Buszrem-31-003.2

                Podstawowe elementy podjazdu.

                1. Krawężnik
                2. Pasy ostrzegawcze z kostki o wyraźnej fakturze
                3. Nawierzchnia podjazdu
                Masz pytania? Nasza obsługa klienta odpowie na każde.

                  Ażurowa kostka?

                  ZAGOSPODAROWANIE POWIERZCHNI BIOLOGICZNIE CZYNNYCH

                   

                  Zapisy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego regulują między innymi minimalny udział powierzchni biologicznie czynnej w zagospodarowaniu działki. Spełnienie tego wymagania przy zachowaniu koniecznego komfortu mieszkańców domu jest łatwo możliwe przy wykorzystaniu kostek i płyt ażurowych

                   

                  „Powierzchnie biologicznie czynne”

                  Uwarunkowania formalno-prawne – mowa tu głównie o zapisach planu miejscowego – mogą zawierać wpisy regulujące minimalny udział powierzchni biologicznie czynnej w zagospodarowaniu działki. Dość enigmatycznie brzmiącą nazwą „powierzchnia biologicznie czynna” definiuje Rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, czyli jeden z podstawowych aktów prawnych będących w Polsce podstawą do projektowania. Według tego rozporządzenia jest to „teren z nawierzchnią ziemną urządzoną w sposób zapewniający naturalną wegetację, a także 50 % powierzchni tarasów i stropodachów z taką nawierzchnią, nie mniej jednak niż 10 m², oraz wodę powierzchniową na tym terenie”. Zarówno wielkość tej powierzchni jak i dodatkowe wymagania jej stawiane powinien precyzować Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego.

                   

                  Szczególny problem z tym związany może się pojawić zwłaszcza na małych działkach, na których dodatkowo chcemy (lub musimy) zapewnić na przykład miejsca postojowe dla samochodów, lub też zwyczajnie marzy nam się duży taras. Wiąże się to zresztą także z drugą opisywaną już kwestią – czyli odwodnieniem tak dużych płaszczyzn. Jednocześnie nie każdemu podobają się i nie wszędzie pasują rozległe jednolicie brukowane przestrzenie. Ostatni problem można oczywiście rozwiązać przez zróżnicowanie użytych materiałów. Jest to jednak rozwiązanie połowiczne, w dodatku nadal pozostaje kwestia odwodnienia i zachowania wymaganej przepisami powierzchni biologicznie czynnej.

                   

                  Zalety ażurowych nawierzchni

                  Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest zastosowanie kostki lub płyt ażurowych. Problem odwodnienia (nawet bardzo dużych przestrzeni) w zasadzie przestaje w ten sposób istnieć. Pozwala to również wypełnić wymagania planu miejscowego w zakresie zachowania powierzchni biologicznie czynnej. Jednocześnie pod względem sposobu układania nie różni się w zasadzie od tradycyjnej kostki brukowej czy płyt tarasowych. Prace rozpoczyna się od korytowania i montażu obrzeży. Następnie podbudowa i o ile to konieczne – warstwa rozsączająca. Jest to ogromnie istotne zwłaszcza przy układaniu kostki na gruntach nieprzepuszczalnych, na przykład gliniastych. Należy pamiętać, że również przepuszczalność podbudowy i podsypki piaskowej ma tu ogromne znaczenie. Dużym (i dość częstym) błędem jest więc montaż kostki ażurowej na podsypce z dodatkiem cementu. Tu pojawia się również pierwsza różnica w stosunku do tradycyjnej pełnej kostki brukowej – warstwę podbudowy warto oddzielić od podsypki piaskowej za pomocą geowłókniny. Jest to istotne ze względu na dużą przepuszczalność wody (o którą nam przecież chodzi), która poza wszystkimi swoimi pozytywami wiąże się również z możliwością przemieszania się materiałów poszczególnych warstw a w konsekwencji – osłabienia nawierzchni. Podsypka powinna być wykonana z piasku lub drobnego kruszywa łamanego o uziarnieniu 0-5mm i nie powinna mieć grubości mniejszej niż 3cm. Na wykonanej podsypce piaskowej można już ułożyć kostkę lub płyty – i tu następuje druga z różnic. Nawierzchnię z ażurowej kostki brukowej powinno się ostatecznie zagęścić i użytkować dopiero po wypełnieniu otworów ziemią lub kruszywem. Użytkowanie nie wypełnionych płyt grozi ich uszkodzeniem.

                   

                  Nie zapominajmy o szczegółach

                  Zastosowanie kostki ażurowej ma jednak pewne ograniczenia o których warto wiedzieć. Przede wszystkim mogą sprawiać pewne trudności niektórym pieszym użytkownikom. Mowa tu głównie o użytkowniczkach butów na wysokim obcasie, potocznie zwanych szpilkami, oraz osobach chodzących o lasce lub kulach. Warto więc łączyć dwa rodzaje nawierzchni, pozostawiając obok elementów ażurowych pasy wyłożone pełną kostką lub płytami. Dotyczy to zresztą nie tylko chodników. Wykonując nawierzchnię podjazdu czy miejsca postojowego dość często zapominamy, że z samochodu trzeba wysiąść – i dobrze jeśli można zrobić to wygodnie (także w szpilkach). W dodatku czasem trzeba na przykład wyjąć coś z bagażnika. Przy tym z reguły bardzo łatwo przewidzieć w którym mniej więcej miejscu będzie znajdował się samochód, a więc również gdzie znajdą się jego drzwi i bagażnik. W łatwy sposób można więc za pomocą stosunkowo niewielkich płaszczyzn wypełnionych pełną kostką brukową pogodzić zapewnienie zieleni na działce, doskonałe odprowadzenie wody opadowej oraz komfort użytkowania dla wszystkich.

                  Wśród produktów do wykonywania ażurowych nawierzchni istnieje zresztą również spora gradacja „stopnia przepuszczalności” – od płyt ażurowych o dużych kwadratowych otworach i stosunkowo niewielkich fragmentach cementowych, przez tradycyjną i powszechnie znaną płytę Meba aż po kostkę Ekostrada, charakteryzującą się stosunkowo najmniejszą powierzchnią otworów w stosunku do całości. Można to wykorzystać zarówno dobierając najlepszą kostkę do potrzeb, jak i łącząc ze sobą poszczególne rodzaje kostki oraz różne wypełnienia. Należy pamiętać, że bruki ażurowe nie muszą przecież być wypełniane humusem i przerastane trawą. Doskonale wyglądają również wypełniane kruszywem – przy czym odpowiednio dobierając jego kolor i frakcję można uzyskać doskonały efekt estetyczny.

                   

                  Opisy do ilustracji:

                  Rys. Buszrem 1

                  BRM-12-001.1

                  Kolejne etapy układania ażurowej nawierzchni przerośniętej trawą.

                  1. Wykorytowane i przygotowane podłoże
                  2. Podbudowa
                  3. Geowłóknina rozdzielająca podbudowę i podsypkę piaskową
                  4. Podsypka piaskowa
                  5. Ułożona kostka
                  6. Otwory w kostce wypełnione ziemią i obsiane trawą. Dopiero wypełnioną kostkę ażurową można zagęszczać i użytkować.
                  7. Fundament pod element obrzeżowy
                  8. Krawężnik.

                   

                  Rys. Buszrem 2

                  BRM-12-002.1

                  Nawierzchnie uzyskane przy pomocy różnych kostek ażurowych.

                  1. Warstwy konstrukcyjne nawierzchni
                  2. Kostka Ekostrada
                  3. Płyta Meba
                  4. Płyta ażurowa
                  5. Fundament krawężnika
                  6. Krawężnik

                   

                  Rys. Buszrem 3

                  BRM-12-003.1

                  Miejsce postojowe dla samochodu zapewniające maksymalny komfort wszystkim użytkownikom – także tym w szpilkach czy o lasce.

                  1. Warstwy konstrukcyjne nawierzchni
                  2. Nawierzchnia podjazdu i miejsca postojowego pokryta płytą ażurową.
                  3. Pas wzdłuż przejazdu pokryty tradycyjną płytą (w tym wypadku Santorini)
                  4. Krawężniki
                  5. Pokryte płytami Santorini pasy przy brzegach miejsca postojowego ułatwiające wsiadanie i wysiadanie.
                  6. Poszerzony pas płyt Santorini ułatwiający korzystanie z bagażnika zaparkowanego samochodu
                  Masz pytania? Nasza obsługa klienta odpowie na każde.

                    Ażurowa kostka brukowa

                    POWIERZCHNIE BIOLOGICZNIE CZYNNE ZE ZWYKŁEJ KOSTKI

                    Czy można wprowadzić naturalną zieleń w nawierzchnię brukowaną, nie używając produktów ażurowych? Można. Co więcej – efekt jest w stanie przewyższyć niejedno tradycyjne rozwiązanie nawierzchniowe.

                    Po pierwsze – fugi

                    Świetnym rozwiązaniem jest zastosowanie odrobinę szerszych fug wypełnionych humusem lub mieszaniną kompostu z piaskiem. Ich szerokość należy dobrać w zależności od wielkości elementów nawierzchniowych. Fuga do kostki brukowej szerokości ok. 1 cm, przy większych elementach i płytach tarasowych 2 – 3 cm. Można również stosować znacznie szersze fugi (o ile przestrzenie porównywalne z szerokością kostki ciągle można nazywać fugą), w takim jednak przypadku warto rozważyć mocowanie każdego elementu osobno na podkładzie cementowym. Im większe jednak przestrzenie pozostawimy między elementami nawierzchni, tym mniej komfortowe będzie użytkowanie tak urządzonej ścieżki. To, co jest jak najbardziej akceptowalne przy spokojnym spacerze po ogrodzie może okazać się irytujące w trakcie codziennych przejść od drzwi do furtki. Warto więc najpierw dobrze się zastanowić jak intensywnie i w jaki sposób będą użytkowane poszczególne dojścia i raczej nie decydować się na zbyt ażurowe na całej powierzchni elementy które będą intensywnie użytkowane. Trzeba przy tym także pamiętać, że stosując takie rozwiązania istotnie zwiększamy przesiąkanie wody deszczowej do warstw podsypki i podbudowy. Bardzo ważne staje się więc zastosowanie geowłókniny która zapobiegnie wypłukiwaniu kruszywa spod kostki i związanym z tym uszkodzeniom nawierzchni. Pozostałe elementy konstrukcji nawierzchni pozostają jak w tradycyjnych ścieżkach. Zaczynamy więc od korytowania, następnie odpowiedniej grubości podbudowa, geowłóknina i podsypka piaskowa. Tego typu rozwiązań należy jednak raczej unikać przy podjazdach i nawierzchniach narażonych na większe obciążenia. W tych wypadkach niezastąpione będą jednak bruki ażurowe.

                    Zieleń w ogrodzie

                    Wracając jednak do zielonych fug – pozostaje ostatnie (ale chyba najistotniejsze) pytanie: co po wypełnieniu ziemią? Odpowiedź najprostsza brzmi: nic. Poczekajmy. Fugi bardzo szybko zazielenią się same. Zakiełkują w nich nasiona i zarodniki przyniesione przez wiatr. Jest to rozwiązanie o tyle dobre, że możemy być pewni, że w naszym chodniku zadomowią się rośliny najbardziej odporne. Na co możemy liczyć? Jeżeli chodnik biegnie przez zacieniony teren – pojawią się mchy na czele z najodporniejszym i bardzo atrakcyjnym skrętkiem wilgociomierczym. Nie możemy na nie liczyć w miejscach słonecznych, tam jednak najprawdopodobniej pojawią się trawy, ale także babkowate czy (szczególnie pożądane) stokrotki.

                    Druga wersja to samodzielne obsianie fug. Dzięki temu zyskamy pełną kontrolę nad ich ostatecznym wyglądem. Najczęściej w takim wypadku stosuje się różne gatunki traw (należy dobierać takie, które dobrze zniosą deptanie). Alternatywą dla nasion jest posadzenie darni z rolki. Należy pociąć ją na wąskie paski i dokładnie dopasować do przestrzeni między elementami nawierzchni. W takim wypadku należy pamiętać o starannej pielęgnacji która umożliwi dobre ukorzenienie w niezbyt wielkich przestrzeniach.

                    Kostki, płyty i… więcej natury

                    Zielone fugi to jedno z rozwiązań. Nie jedyne jednak. Znakomity efekt może dać także usunięcie niektórych elementów nawierzchni i zastąpienie ich trawą. Szczególnie dobrze nadają się do tego celu kostki nieprostokątne – takie jak na przykład Kreta czy Piazza. Trapezowy kształt elementów zapewni ich lepsze klinowanie się ze sobą, a więc zamiana niektórych z nich na zieleń w znacznie mniejszym stopniu osłabi całość nawierzchni. Jest to szczególnie ważne, jeśli chcemy urozmaicić tym sposobem podjazdy lub inne powierzchnie narażone na duże obciążenia. W wypadku chodników nie ma aż takiego znaczenia.

                    Grupa roślin mogących rosnąć w tak urządzonych zielonych chodnikach jest bardzo duża i nie sposób wymienić wszystkich. Warto jednak zapoznać się ze szczególnie atrakcyjnymi możliwościami. Pomijając narzucającą się w sposób oczywisty trawę może to być na przykład pięknie kwitnący i bardzo odporny na deptanie i warunki atmosferyczne rozchodnik ostry (jest rośliną trującą – raczej więc nie jest polecany w miejscach w których mogą przebywać dzieci), lub świetnie rosnąca w nasłonecznionych miejscach i równie dobrze znosząca deptanie acena drobnolistna. W podobnych warunkach dobrze poradzi sobie również goździcznik skalnicowy czy zimozielony i pięknie kwitnący floks szydlasty. Na ocienione ścieżki doskonale nadaje się z kolei bardzo atrakcyjny fiołek wonny (także bardzo odporny na kontakt z podeszwami).

                    Można jednak pójść jeszcze dalej i wykonać przejścia w postaci luźno ułożonych płyt. Aby takie rozwiązanie było wygodne, należy pamiętać o ustawieniu ich w odpowiednich odległościach zbliżonych do długości kroku człowieka. Przeciętnie jest to około 62 – 65cm. Posadawiamy je na pięciocentymetrowej warstwie piasku stabilizowanego cementem. Doskonale nadają się do tego celu duże elementy, na których spokojnie zmieści się cała stopa. Świetne będą na przykład płyty tarasowe Blues czy Etno, ale także wszystkie inne odpowiednich rozmiarów. Warto pamiętać, że jeśli chcemy ustawiać je w jednej linii – dobrze wybrać elementy szersze, chociażby piaskowiec wet cast 30x60cm. Jeśli użyjemy płyt kwadratowych, ze względów ergonomicznych warto ułożyć je mijankowo w sposób odpowiadający naturalnemu rytmowi kroków człowieka. Ułożenie takich płyt w linii prostej wymusi na korzystających z przejścia chodzenie przypominające spacer po linie przy którym stopy stawiane są jedna przed drugą – co na dłuższą metę nie jest zbyt wygodne.

                    Buszrem 002

                    Opisy do ilustracji:

                    Buszrem 001

                    Chodnik z zielonymi fugami. Najprostszy sposób na wprowadzenie zieleni w brukowaną nawierzchnię.

                    1.     Tradycyjnie zaczynamy od korytowania

                    2.     …następnie krawężnik…

                    3.     …podbudowa…

                    4.     …geowłóknina…

                    5.     …i podsypka piaskowa.

                    6.     Na to ułożona z trzycentymetrowymi odstępami kostka Santorini.

                    7.     Fugi wypełnione humusem…

                    8.     …powoli zaczynają przerastać zielenią…

                    9.     …tworząc doskonały efekt.

                    Buszrem 001

                    Buszrem 002

                    Niektóre elementy ścieżki zastąpione trawą. Powstałe w ten sposób przestrzenie można traktować jako rodzaj niewielkich doniczek i obsadzać różnymi roślinami. Ilość zielonych przestrzeni może się zwiększać wraz z oddalaniem się ścieżki od domu – w ten sposób uzyskamy efekt bruku powoli „gubiącego się” w trawie.

                    1.     Warstwy i kolejność budowy nie różnią się od tradycyjnego chodnika…

                    2.     …warto jednak pamiętać o geowłókninie.

                    3.     Kostka brukowa Kreta. Elementy o kształcie trapezu doskonale klinują się między sobą.

                    4.     Niektóre przestrzenie pozostawiamy wolne…

                    5.     …a następnie wypełniamy humusem…

                    6.     i obsiewamy lub obsadzamy roślinami.

                    Buszrem ażur 003

                    Buszrem 003

                    Wersja z największym udziałem zieleni, czyli przejście z luźno ułożonych płyt. W tym wypadku nie ma już wspólnej podkonstrukcji, każda płyta posadawiana jest osobno na fundamencie z piasku stabilizowanego cementem.

                    1.     Grunt rodzimy

                    2.     Fundament piaskowo – cementowy

                    3.     Płyta brukowa (w tym wypadku kostka Santorini)

                    4.     Odpowiednie odstępy między płytami zapewniają wygodę użytkowania.

                    5.     Ułożenie płyt w trzech liniach zapewnia stabilne ustawienie stóp.

                    Masz pytania? Nasza obsługa klienta odpowie na każde.

                      Wykonanie schodów ogrodowych

                      Podstawowe materiały brukarskie jak kostka brukowa i obrzeża, z powodzeniem pozwolą na wykonanie trwałych i estetycznych schodów ogrodowych. Wystarczy przy ich wykonaniu pamiętać o kilku istotnych zasadach.

                       

                      Kolor i faktura – ważne elementy

                      Najprostszym i najbezpieczniejszym wyborem jest tu ta sama kostka, z której wykonaliśmy bądź planujemy wykonać taras. Nie jest to co prawda rozwiązanie szczególnie odkrywcze, ale na pewno będzie wyglądać dobrze. Warto same stopnie wykonać z innego materiału niż resztę tarasów i ścieżek. Różnica może dotyczyć koloru, wielkości, kształtu lub faktury elementów, albo też dowolnej kombinacji tych cech. To doskonałe pole do zabawy dla lubiących wyzwania projektowe i eksperymenty przestrzenne. Niektóre z nich można jednak uznać za „bezpieczniejsze” niż inne. Jest to wielkość i faktura kostki. Jeśli zachowamy kolor i kształt elementów – możemy być w zasadzie pewni, że całość będzie spójna i estetyczna. Z drugiej jednak strony schody będą podkreślone dość delikatnie. Zdecydowanie najmocniej podkreśli je zmiana koloru nawierzchni. To jednak decyzja, którą łatwo zepsuć kompozycję ogrodu – jeśli więc nie jesteśmy jej pewni, warto skonsultować ją z projektantem.

                       

                      Przygotowanie podłoża

                      Jeśli budujemy taras przy nowym domu – najczęściej doskonale zdajemy sobie sprawę z właściwości gruntu. Gorzej, jeśli urządzamy ogród przy starym budynku. W takim wypadku przydatne może być wykonanie badań geotechnicznych, które określą nośność podłoża, jego przepuszczalność i poziom wody gruntowej. Te informacje mogą zadecydować na przykład o konieczności wykonania dodatkowej stabilizacji podbudowy pod taras i schody, albo wręcz specjalnego ich fundamentowania lub odwodnienia. Są to jednak sytuacje dość rzadkie. W większości przypadków budowa schodów terenowych z kostki brukowej przebiegać będzie według tego samego schematu. Pierwszym etapem jest (tak samo jak przy brukowaniu ścieżek i tarasów) korytowanie, czyli usunięcie wierzchniej warstwy humusu (urodzajnej ziemi) i zrobienie miejsca na podbudowę.

                       

                      Ważne jest, aby usunięty został cały humus. Jeśli tego nie zrobimy – pozostała jego warstwa będzie stanowić doskonałe miejsce do rozwoju roślin i zwierząt, a w dalszej perspektywie na pewno doprowadzi do zapadnięcia się i uszkodzenia nawierzchni. Głębokość korytowania jest więc uzależniona od dwóch czynników: po pierwsze od grubości warstwy humusu, a po drugie od głębokości potrzebnej do wykonania podbudowy. Z technicznego punktu widzenia najprawdopodobniej potrzebny będzie wykop o głębokości około 20 – 25cm. Jeśli jako obrzeża użyte będą elementy palisady, głębokość ta może się odrobinę zwiększyć. Alternatywą (zwłaszcza przy dużej szerokości stopni) mogą być lokalne pogłębienia. Jeśli jednak warstwa humusu jest grubsza niż wymagana ze względów technicznych głębokość wykopu – bardzo dokładnie usuwamy ją całą.

                       

                      Układanie krawędzi stopni

                      Kolejnym etapem jest wyznaczenie przebiegu stopni i osadzenie elementów obrzeżowych. Mogą to być na przykład krawężniki lub elementy palisady. Krawężniki układamy na fundamencie betonowym, zachowując między poszczególnymi elementami fugę szerokości 3-5mm, której absolutnie nie wypełniamy betonem ani innym spoiwem. Musi ona zniwelować efekty występowania naprężeń termicznych oraz nierównomiernego osiadania gruntu. Nieco bardziej restrykcyjne obwarowania dotyczą fundamentowania palisad. Muszą one być osadzone w betonie, przy czym głębokość osadzenia powinna wynosić od 1/4 do 1/3 wysokości elementu. Front każdego stopnia będzie stanowił jednocześnie niewielki mur oporowy, dobrze jest więc, aby przynajmniej 1/3 elementu znajdowała się poniżej płaszczyzny niższego stopnia. Przy tej czynności niezbędna będzie poziomica i metrówka. Pierwsza posłuży do utrzymania stałej wysokości stopnia (po związaniu fundamentu nie da się już tego poprawić), druga natomiast do zachowania jego właściwej szerokości. Aby nie dokładać sobie dodatkowej pracy warto pamiętać o tym, aby była to wielokrotność szerokości kostki, którą planujemy wypełnić stopnie. Nie będziemy musieli przycinać i dopasowywać elementów. Tak wykonane krawędzie pozostawiamy do ustabilizowania, czyli na czas wiązania fundamentu. Dobrze jest odczekać około 48 godzin przed ich obciążaniem.

                       

                      Wypełnienie stopnia schodowego

                      W ten sposób wykonane przestrzenie stopni wypełniamy podbudową i podsypką piaskową. Należy przy tym raczej unikać stosowania tzw „piasku stabilizowanego cementem” czyli mieszanki piaskowo cementowej czasami proponowanej przez wykonawców. Panuje błędne przekonanie, że materiał ten zapewnia większą stabilność i nośność nawierzchni. Tymczasem najczęściej wpływ takiego rozwiązania na trwałość schodów jest negatywny, przede wszystkim ze względu na zdolność cementu do kapilarnego podciągania wody. Skutkiem tego jest magazynowanie wilgoci. Niebezpieczne są w tym wypadku spadki temperatur poniżej 0°C, powodujące zamarznięcie zgromadzonej w tak wykonanej warstwie wody i tym samym rozsadzenie jej. Oczywiście istnieją przypadki, w których zastosowanie podbudowy betonowej jest wskazane lub nawet konieczne. Ma to jednak miejsce tylko w ściśle określonych przypadkach projektowych i wymaga spełnieniu szeregu warunków, z których podstawowymi są właściwe odprowadzenie wody i sprawdzona nośność gruntu. W żadnym jednak wypadku nie należy podejmować takiej decyzji bez konsultacji z projektantem.

                       

                      Kolejny krok to ułożenie kostki brukowej. Jest to chyba najbardziej żmudna część całej operacji, jednak to bezpośrednio od niej zależy finalny efekt. Warto więc uzbroić się w cierpliwość i wykonać ją uważnie i precyzyjnie. Kostkę po ułożeniu dobijamy za pomocą gumowego młotka. Tu możemy napotkać kolejną pułapkę – zwykła czarna guma potrafi zostawić na jasnej kostce brzydkie i trudne do usunięcia ślady. Jeśli więc wykonujemy schody z jasnej kostki – warto zaopatrzyć się w młotek z białego lub bezbarwnego tworzywa, albo też dobijać kostki przez deskę. W takim wypadku najzupełniej wystarczy zwykły młotek zamiast gumowego. Wykonując nawierzchnię stopni należy pamiętać o dwóch bardzo ważnych kwestiach. Pierwszą z nich jest zachowanie niewielkiego spadku stopnia umożliwiającego odprowadzenie wody. Druga to odpowiednia wysokość ułożonych kostek – w żadnym wypadku nie mogą one schodzić poniżej poziomu obrzeża. Powinny być z nim zlicowane, poprawne jest również niewielkie (do ok. 0,5 cm) wyniesienie.

                       

                      Powierzchnię schodów wykańcza się tak samo jak wszystkie inne nawierzchnie brukowane, fugując piaskiem kwarcowym i szlamując.

                       

                      Opisy do ilustracji

                      Buszrem 001.1

                      Buszrem 001

                      Początek prac, czyli korytowanie. Od jego poprawnego wykonania zależy trwałość zarówno schodów jak i całej ścieżki.

                      1. Grunt rodzimy po wykorytowaniu
                      2. Pełna głębokość korytowania, w tym wypadku wynikająca z zakładanych parametrów technicznych ścieżki
                      3. Grubość warstwy humusu
                      4. Roślinność

                      Buszrem 002.1

                      Buszrem 002

                      Kolejny etap prac – osadzanie krawędzi stopni i bocznych krawężników ograniczających ścieżkę.

                      1. Grunt rodzimy po wykorytowaniu
                      2. Krawędź stopnia – bordir Milano
                      3. Fundament pod krawędź stopnia
                      4. Boczny krawężnik ścieżki
                      5. Podsypka piaskowa
                      6. Podbudowa
                      Buszrem 003.1

                      Buszrem 003

                      Wykończone schody terenowe. W tym wypadku są to typowe schody ogrodowe o niskich i szerokich stopniach. Będą doskonałe do niezbyt szybkich spacerów, niezbyt jednak komfortowe jako główne wejście do budynku czy dojście do śmietnika.

                      1. Górny poziom chodnika
                      2. Krawędź stopnia – bordir Milano
                      3. Płaszczyzna stopnia
                      4. Dolny poziom chodnika
                      5. Podsypka piaskowa
                      6. Podbudowa
                      7. Grunt rodzimy po wykorytowaniu
                      Masz pytania? Nasza obsługa klienta odpowie na każde.

                        Ścieżki ze spadkiem– prawidłowe wykonastwo

                        ŚCIEŻKI ZE SPADKIEM – PRAWIDŁOWE WYKONAWSTWO

                         

                        Prawidłowo wykonany projekt to pierwszy krok do estetycznie i ergonomicznie wykonanych nawierzchni w terenie o zróżnicowanej wysokości. Kolejny, to prawidłowe wykonawstwo.

                         

                        Czy ułożenie ścieżki ze spadkiem jest trudne? Na pewno wymaga znacznie więcej wiedzy, umiejętności i pracy niż ogrodowe dróżki układane na płaskim terenie.

                         

                        Kiedy zaprosić geologa?

                        Zadanie można podzielić na trzy podstawowe rodzaje. Każdy z nich wiąże się ze specyficznymi decyzjami i ma specyficzne wymagania. Początek jest jednak jednakowy dla wszystkich i w zasadzie niewiele różni się od prac wykonywanych na płaskim terenie. Należy dokładnie usunąć warstwę humusu, z reguły grubości od 20 do 40cm, a powstały wykop dokładnie oczyścić z resztek roślin. Jeśli grunt na działce ma słabe właściwości nośne – może się okazać, że potrzebujemy znacznie głębszego wykopu, aż do osiągnięcia podłoża o wystarczających parametrach. Do określenia nośności gruntu w skrajnych przypadkach przyda się geolog. Oczywiście nie w każdym przypadku jest to niezbędne, jeśli jednak mamy jakiekolwiek wątpliwości – należy zlecić badania gruntu. Następnie należy odpowiednio wyprofilować teren, wyznaczyć spadki i odpowiednio wyrównać podłoże wykorzystując do tego gruby piasek lub pospółkę, które później należy odpowiednio zagęścić. Ważne jest, aby grubość warstwy wyrównawczej w żadnym wypadku nie przekraczała 10cm. Przy dużych i skomplikowanych powierzchniach zdecydowanie należy zwrócić się o pomoc przy tych pracach do geodety. W wypadku dużego spadku terenu lub niekorzystnego podłoża może zajść potrzeba jego dodatkowej stabilizacji za pomocą np. geowłókniny, mielonego żużla lub cementu. Na tym etapie powinno również nastąpić dokładne wyznaczenie wysokości poszczególnych punktów określających poziom wykończonego chodnika lub podjazdu. W wypadku bardziej skomplikowanych układów warto zatrudnić do projektowania architekta krajobrazu, który będzie potrafił przewidzieć i odpowiednio dobrać wszystkie parametry.

                         

                        Niezbędny projekt

                        Zarówno ścieżkę jak i podjazd przeznaczony dla ruchu kołowego wykonuje się w zasadzie tak samo. Projekt podjazdu powinien zawierać jego szczegółowe parametry – nachylenie, przełamania na początku i końcu (ich długość i nachylenie), długość wypłaszczenia i lokalizację odwodnienia. Szczególnie ważny jest również właściwy dobór kostki i jej odpowiednie ułożenie. Kostka przeznaczona do pokrycia podjazdu czy nachylonej ścieżki nie może być zbyt śliska. W wypadku podjazdu do garażu znajdującego się poniżej poziomu gruntu warto przemyśleć wykonanie pasa środkowego i bocznych z kostki ażurowej – znacznie zmniejszy to ilość wody, którą będzie musiało odprowadzić odwodnienie liniowe.

                         

                        Niezależnie od rodzaju zastosowanej kostki na podjazdach powinna ona być układana pod kątem 45° do kierunku jazdy – takie ułożenie znacząco poprawi stabilność pokrycia. Dodatkowym atutem będzie tu również zmniejszenie hałasu powodowanego przez przejeżdżający pojazd. Nie jest to konieczne przy ścieżkach przeznaczonych wyłącznie dla ruchu pieszego, ale ze względu na stabilność konstrukcji warto rozważyć taki zabieg i w tym przypadku.

                         

                        Ważne szczegóły wykonawcze

                        Kolejnym etapem jest wykonanie podbudowy. Najczęściej używa się do tego kruszywa naturalnego lub łamanego, odpowiednio zagęszczanego. Następnie, tak samo jak w przypadku układania na płaskim podłożu, należy wykonać obrzeża, dbając o właściwe i stabilne ich osadzenie. Jest to szczególnie ważne przy większych spadkach terenu. Elementy obrzeżowe powinno się układać na ławach z półsuchego betonu, który wiążąc zespoi ze sobą i ustabilizuje zarówno podbudowę, jak i elementy skrajne. Szczególnie istotne jest prawidłowe osadzenie obrzeży usytuowanych prostopadle do stoku. Mogą one wymagać znacznie głębszego fundamentowania oraz masywniejszej warstwy oporowej. W wypadkach skrajnych konieczne może być nawet wykonanie żelbetowych elementów oporowych, które zapobiegną ewentualnemu obsunięciu się skarpy. Konieczne może być również zabezpieczenie samej skarpy, na przykład za pomocą gabionów (prostopadłościany z siatki stalowej wypełnione najczęściej kamieniami, jednak ze względu na walory estetyczne wypełnienia mogą być bardzo różne). Każda z tych operacji powinna być wykonana przez doświadczonego wykonawcę na podstawie projektu sporządzonego przez fachowca. To prawdopodobnie pozwoli uniknąć przykrych niespodzianek w trakcie przygotowywania robót.

                         

                        Między wykonanymi obrzeżami należy wykonać podsypkę, przy czym o ile w wypadku powierzchni poziomych najczęściej wykorzystuje się podsypkę piaskową, o tyle w wypadku powierzchni w spadku powinna to być podsypka piaskowo – cementowa o proporcjach piasku do cementu od 1:10 do nawet 1:4. Teraz wystarczy już tylko ułożyć kostkę.

                         

                        A co ze schodami?

                        Sam początek jest identyczny jak przy ścieżkach – należy wyznaczyć przebieg schodów, usunąć warstwę humusu i oczyścić wykop. To w zasadzie koniec podobieństw. Następnym krokiem jest wykonanie betonowego fundamentu o głębokości przynajmniej 20cm pod pierwszym stopniem. W wypadku wykorzystywania kostek o dużych wymiarach (odpowiadających szerokości stopnia) później należy wytyczyć kolejne stopnie i osadzić kostki brukowe na podbudowie z chudego betonu grubości przynajmniej 10cm na odpowiedniej głębokości.

                         

                        Niezależnie od użytego materiału należy pamiętać o tym, że każdy stopień powinien mieć niewielkie nachylenie zgodne ze spadkiem schodów. Zapewni to spływanie wody i zapobiegnie gromadzeniu się jej na schodach. Zapewni również naszym schodom znacznie dłuższe życie, ponieważ w znacznym stopniu zabezpieczy je przed erozją.

                         

                        Zdecydowanie bardziej skomplikowane jest wykonanie schodów z drobnej kostki (znacznie mniejszej niż planowana długość stopnia). W tym przypadku zacząć należy od podsypki piaskowo – cementowej. Podstopnicę w tym wypadku stanowić będą elementy obrzeżowe (krawężniki lub palisady). Ze względu na działające na nie siły muszą one być porządnie zakotwione w gruncie. Z reguły robi się to na ławach z chudego betonu. Trzeba pamiętać, że są to elementy nośne i jakakolwiek prowizorka na tym etapie może skończyć się nawet zniszczeniem schodów w trakcie ich użytkowania, lub jeszcze w trakcie budowy. Muszą one być odpowiednio zagłębione, minimalnie na ok. 1/3 – 1/4 wysokości. Następnie w wykonanych w ten sposób przestrzeniach stopni należy wykonać podsypkę piaskowo – cementową i na niej ułożyć kostkę, do dobijania używając gumowego młotka.

                         

                        Samo wykończenie powierzchni schodów, podjazdów czy ścieżek ze spadkiem jest identyczne jak przy innych powierzchniach brukowanych, za pomocą piaskowania i szlamowania. Należy jednak rozsądnie używać zagęszczarek – przy tak niewielkich elementach (mowa tu zwłaszcza o schodach) mogą one zniszczyć nawierzchnię.

                         

                        Buszrem-001

                        Przekrój przez podjazd do garażu usytuowanego poniżej poziomu gruntu. Jeśli na działce jest wystarczająca ilość miejsca – warto zamiast wysokich murów oporowych stosować skarpy o stoku na tyle łagodnym, aby nie zwiększały niebezpieczeństwa upadku.

                        1.     Odwodnienie liniowe

                        2.     Zmniejszenie spadku (przełamanie) przy końcu pochylni. Zwykle ma kąt nachylenia dwukrotnie mniejszy niż główna część zjazdu.

                        3.     Główna część zjazdu pokryta kostką brukową pod kątem 45 stopni do kierunku zjazdu

                        4.     Zmniejszenie spadku na początku pochylni.

                        5.     Wypłaszczenie przed wjazdem do garażu. Powinno mieć niewielki spadek od bramy garażowej do odwodnienia.

                        6.     Krawężnik stanowiący niewielki murek oporowy. Ważne jest jego właściwe fundamentowanie

                        7.     Wyprofilowanie terenu za pomocą skarpy.

                         

                        Buszrem-002

                        Schody z dużych elementów brukowych. Zastosowanie takich stopni nie wymaga używania elementów obrzeżowych, konieczne jest jednak bardzo dokładne mocowanie stopni na fundamencie z chudego betonu.

                        1.     Fundament betonowy pod pierwszym stopniem

                        2.     Stopnie z dużych elementów brukowych

                        3.     Fundament z chudego betonu

                        4.     Górny poziom chodnika

                        5.     Dolny poziom chodnika

                        6.     Krawężnik

                        7.     Podbudowa schodów

                         

                        Buszrem-003

                        Schody z tradycyjnej kostki ograniczanej obrzeżami – w tym wypadku palisadą. Należy pamiętać że palisada ograniczająca stopnie musi być odpowiednio zagłębiona w gruncie i posiadać wytrzymały fundament betonowy.

                        1.     Podbudowa dolnego poziomu chodnika

                        2.     Nawierzchnia stopni z kostki brukowej

                        3.     Elementy ograniczające stopnie – palisada

                        4.     Górny poziom chodnika

                        5.     Dolny poziom chodnika

                        6.     Krawężnik

                        7.     Betonowy fundament palisady

                        8.     Podbudowa stopni

                        Masz pytania? Nasza obsługa klienta odpowie na każde.

                          Obrzeża – ważny element nawierzchni

                          OBRZEŻA

                          Pod pojęciem „obrzeża” rozumiemy tu wszystkie elementy mogące tworzyć obramowanie nawierzchni brukowanej. Zarówno klasyczne krawężniki i obrzeża trawnikowe, jak i palisady a nawet koryta ściekowe czy gazony. Jako obrzeży można także użyć takiej samej kostki brukowej jaka później będzie stanowić resztę ścieżki czy tarasu. Metoda ich układania niezależnie od zastosowanych elementów będzie podobna.

                           

                          Po co obrzeża?

                          Zadania stawiane przed wszystkimi tymi elementami to: po pierwsze optyczne rozdzielenie stref o różnych funkcjach, po drugie wzmocnienie nawierzchni, ustabilizowanie jej krawędzi i zabezpieczenie przed rozsuwaniem się jej elementów pod wpływem obciążenia. Im większe więc obciążenie planujemy – tym mocniejsze muszą być krawędzie nawierzchni. To jeden z czynników, który będzie decydował o doborze elementów. Kolejnym jest estetyka – ten aspekt najlepiej przeanalizować z projektantem. Znaczenie ma zarówno dobór kolorów i kształtów elementów obrzeżowych, jak i sposób i głębokość ich osadzenia. Wszystko to ma wpływ na ostateczny wygląd chodnika czy podjazdu, a także wyklucza lub faworyzuje pewne rozwiązania. Przykładowo jeśli krawężnik ma na pewnym odcinku stanowić ścianę oporową, warto do jego konstrukcji rozważyć palisadę lub gazon. Jeżeli z kolei zależy nam na jak najdelikatniejszym wykończeniu powierzchni – należy zastanowić się nad listwą Eko-bord lub zastosowaniem kostki brukowej.

                          Jeśli linia przyszłego krawężnika (prosta lub poprowadzona po skomplikowanej krzywej) została wyznaczona poprawnie – można pochylić się nad kolejnym istotnym elementem, czyli doborem materiału i jego przygotowaniem. Pierwszą sprawą powinno być ułożenie „na sucho” pojedynczych rzędów kostek lub płyt które precyzyjnie wyznaczą ostateczną szerokość ścieżki. Ich tolerancja wymiarowa jest na tyle mała, że warto to zrobić aby później nie musieć docinać wszystkich skrajnych elementów.

                           

                          Perfekcyjny montaż

                          Montaż wybranych elementów obrzeżowych zaczynamy  od wykopu o szerokości odpowiadającej planowanej szerokości fundamentu. Z reguły powinna to być grubość elementu plus po 10cm z każdej strony. Zasada ta dotyczy głównie krawężników, palisad i kostki brukowej, w wypadku gazonów i koryt wystarczająca jest szerokość elementu. Głębokość wykopu powinna uwzględniać wysokość samego obrzeża jak i ławy betonowej, ale także grubość ewentualnej warstwy odsączającej oraz wysokość oparcia która z tylnej strony krawężnika powinna wynosić 10-20cm. Krawężniki układamy na fundamencie z tzw. chudego betonu zachowując między poszczególnymi elementami fugę szerokości 3-5mm, której absolutnie nie wypełniamy betonem ani innym spoiwem. Musi ona zniwelować efekty występowania naprężeń termicznych oraz nierównomiernego osiadania gruntu.

                          Nieco bardziej restrykcyjne obwarowania dotyczą fundamentowania palisad. Muszą one być osadzone w betonie, przy czym głębokość osadzenia powinna wynosić od 1/4 do 1/3 wysokości elementu, przy czym jeżeli ma to być jednocześnie niewielki mur oporowy – przynajmniej 1/3 elementu musi znajdować się pod ziemią. Dodatkowo pod fundamentem betonowym powinna znaleźć się warstwa podbudowy z zagęszczonego żwiru o grubości około 10cm. Używając więc palisady o wysokości 90cm możemy stworzyć uskok wysoki na 60cm.

                          Zdecydowanie łatwiejsze do osadzania są elementy stosunkowo szerokie, takie jak koryta ściekowe i gazony. W tym wypadku jako fundament wystarczy warstwa chudego betonu o szerokości równej szerokości elementu obrzeżowego.

                          Osadzenie kraweznika lub obrzeza trawnikowego

                          Opisy do rysunków:

                          Osadzenie krawężnika lub obrzeża trawnikowego (rys. Buszrem)

                          1.     Wykorytowany fragment przygotowany do układania nawierzchni brukowej.

                          2.     Wykop pod krawężnik

                          3.     Fundament z chudego betonu

                          4.     Krawężnik

                          5.     Fuga szerokści 3-5mm między elementami

                          6.     Podbudowa nawierzchni brukowej

                          7.     Podsypka piaskowa (wykonana po osadzeniu krawężnika)

                          8.     Nawierzchnia

                          Osadzenie elementów palisady

                          Osadzenie elementów palisady (rys. Buszrem)

                          1.     Wykorytowany fragment przygotowany do układania nawierzchni brukowej.

                          2.     Wykop pod palisadę

                          3.     Żwirowa podbudowa palisady

                          4.     Fundament palisady

                          5.     Osadzone elementy palisady stanowiące jednocześnie niewielki mur oporowy

                          6.     Podbudowa nawierzchni brukowej

                          7.     Podsypka piaskowa (wykonana po osadzeniu palisady)

                          8.     Nawierzchnia

                          Osadzenie elementów obrzeza z koryta sciekowego

                          Osadzenie elementów obrzeża z koryta ściekowego (rys. Buszrem)

                          1.     Wykorytowany fragment przygotowany do układania nawierzchni brukowej.

                          2.     Fundament z chudego betonu

                          3.     Betonowe elementy koryta

                          4.     Podbudowa nawierzchni brukowej

                          5.     Podsypka piaskowa (wykonana po osadzeniu elementów obrzeża)

                          6.     Nawierzchnia

                          _nk+_str_99K

                          _nk+_str_97K

                          Masz pytania? Nasza obsługa klienta odpowie na każde.

                            Ścieżki ogrodowe bez krawężników

                            EKO BORD – atrakcyjne możliwości aranżacji ogrodu

                            Kompozycja ogrodu oparta na miękkich organicznych podziałach, fantazyjny kształt ścieżki, minimalistyczny projekt przestrzeni przydomowej – w każdym z tych przypadków zalecanym, a nawet niezbędnym elementem może okazać się Eko bord.

                            Jednym z trudniejszych do rozwiązania pod względem estetyki detali nawierzchni brukowanych są zawsze ich obrzeża. Nie zawsze tradycyjne obrzeże pasuje do koncepcji ogrodu. Podobnie rzecz ma się ze zróżnicowanym pokryciem terenu, czy chociażby ze żwirowymi ścieżkami graniczącymi z polami obsianymi trawą. Kolejnym utrudnieniem mogą być bardzo małe promienie łuków planowanych krzywizn. Jak sobie poradzić z tak wysoko ustawioną poprzeczką? Można użyć obrzeży Eko bord.

                             

                            Element

                            Eko bord to wykonane z tworzywa sztucznego uniwersalne listwy obrzeżowe pozwalające na niemal dowolne kształtowanie granicy między obszarami o różnej nawierzchni. Wykonane są w dużej części z surowców wtórnych. To oczywiście nie ma szczególnego znaczenia dla naszego ogrodu, jednak dzięki temu ich produkcja przyczynia się do ochrony środowiska, a po wyrzuceniu mogą być przetworzone ponownie. Jedynym właściwie ograniczeniem w ich stosowaniu jest stosunkowo małe obciążenie jakie może przenosić obrzeże. Nie jest więc wskazane wykonywanie w ten sposób podjazdów czy dróg przeznaczonych dla ruchu kołowego. Jeśli jednak wystąpi taka konieczność, niezbędne będzie zamocowanie listew na betonowym fundamencie, tak samo jak w wypadku tradycyjnych krawężników. Doskonale natomiast nadają się do ograniczania ścieżek rowerowych, chodników, wysypanych żwirem ścieżek czy przestrzeni o różnych nasadzeniach (na przykład trawnik od ziemi uprawnej). Mają wysokość 4,5cm, szerokość podstawy 8cm i długość pojedynczego elementu 100cm. Łączy się je za pomocą prostych złączy, bez użycia dodatkowych narzędzi. Elementami systemu są także dwa rodzaje kotew mocujących o długości 24,5cm. Stalowe do podłoży twardych, takich jak glina czy tłuczeń, oraz wykonane z tworzywa do zastosowania w podłożach miękkich (ziemia uprawna czy piasek).

                            Pomysł

                            Wszystkie prace terenowe powinny być poprzedzone solidnym przemyśleniem i zaplanowaniem układu przestrzeni. Warto zacząć od przeprowadzenia możliwie dokładnej inwentaryzacji terenu, na której zaznaczymy zarówno wymiary działki i stojących na niej zabudowań, jak i elementy które planujemy zachować, jak chociażby drzewa czy krzewy. Następnie na tak przygotowanym podkładzie powinien powstać ostateczny projekt. Pozwoli on (oprócz precyzyjnego wykonania) także na oszacowanie liczby potrzebnych elementów. Planując należy pamiętać o zachowaniu wygodnej szerokości ścieżek i ich logicznego układu. Jeśli mamy wrażenie, że praca projektowa w jakiś sposób nas przerasta – warto zwrócić się po pomoc do fachowca, czyli architekta lub architekta krajobrazu.

                            Kolejnym krokiem, który w zasadzie jest jeszcze częścią planowania, jest przeniesienie naszego zamysłu w teren – czyli wytyczenie wszystkich zaprojektowanych linii podziału. Doskonale nadają się do tego te same obrzeża eko bord, których później użyjemy do rozdzielania poszczególnych płaszczyzn. Ułożone „na sucho” i prowizorycznie przymocowane doskonale wyznaczą linie korytowania i innych niezbędnych prac. Przy okazji będzie to dobry test czy posiadamy ich wystarczającą ilość.

                            Montaż

                            Instalacja elementów obrzeżowych eko bord jest bardzo prosta. Niezbędne narzędzia to młotek i obcęgi. Po wyznaczeniu linii podziału należy ułożyć listwy, łącząc je ze sobą. Fragmenty krzywoliniowe uzyskujemy przez przecinanie dolnej półki elementu, co umożliwia niemal dowolne jego wygięcie. Sporą zaletą tego systemu jest fakt, że w zasadzie wymusza on zachowanie płynnej linii, bez ostrych przejść na styku łuków. Uzyskanie „ostrego” załamania linii wymaga świadomego działania.

                            Na wspornikach łączących dolną półkę z elementem pionowym znajdują się umieszczone naprzemiennie dwa typy gniazd na kotwy mocujące. Gniazda o mniejszej średnicy przeznaczone są do stosowania elementów stalowych, o większej – wykonanych z tworzywa. Standardowo stosuje się 4 do 5 kotew na metr bieżący listwy, ilość ta jednak zależy również od stopnia skomplikowania układanej krzywizny. Przy odcinkach prostych można ją zredukować do 2 – 3 kotew na element o długości metra. W pojedynczej listwie o długości metra znajduje się pięć gniazd na kotwy plastikowe i sześć na metalowe.

                            Po wykończeniu górna krawędź listwy nie powinna wystawać powyżej rozdzielanych nawierzchni.

                            Wcześniejsze przygotowanie podkonstrukcji zależy od planowanego wykończenia. Płyty tarasowe czy kostka brukowa wymagają oczywiście odpowiedniej podbudowy i podsypki piaskowej. Lżejsze pokrycia wiążą się ze znacznie mniejszym zakresem prac. W wypadku ścieżek żwirowych konieczne jest zastosowanie geowłókniny jako warstwy separacyjnej uniemożliwiającej mieszanie się nawierzchni z niżej położonymi warstwami.

                            Opisy do ilustracji:

                            Buszrem Eko Bord 001

                             

                             

                             

                             

                             

                             

                             

                             

                             

                             

                             

                             

                             

                            Buszrem Eko Bord 001

                            Listwa Eko bord. Pojedynczy element o długości 100cm, wysokości 4,5cm i szerokości 8cm.

                            1.     Listwa rozdzielająca

                            2.     Dolna półka

                            3.     Gniazdo kotwy stalowej

                            4.     Gniazdo kotwy plastikowej

                            5.     Złącze

                            6.     Kotwa stalowa

                            7.     Kotwa z tworzywa

                            Buszrem Eko Bord 002

                             

                             

                             

                             

                             

                             

                             

                             

                             

                             

                             

                             

                            Buszrem Eko Bord 002

                            Ścieżka wysypana żwirem jest doskonałym i stosunkowo mało pracochłonnym rozwiązaniem dla niezbyt dużego natężenia ruchu. Zarówno w tym wypadku, jak i przy wszystkich innych wykończeniach materiałami sypkimi niezbędna jest geowłóknina jako warstwa rozdzielająca materiał wykończeniowy i niedopuszczająca do jego i mieszania się z gruntem.

                            1.     Grunt rodzimy

                            2.     Usunięta warstwa humusu (jeśli tego nie zrobimy, istnieje ryzyko że rozwój roślin szybko zniszczy ścieżkę)

                            3.     Podsypka piaskowa

                            4.     Geowłóknina – warstwa separacyjna

                            5.     Żwir – wykończenie ścieżki

                            6.     Kotwy z tworzywa do mocowania listew obrzeżowych

                            7.     Listwa obrzeżowa Eko bord

                            Buszrem Eko Bord 003

                             

                             

                             

                             

                             

                             

                             

                             

                             

                             

                             

                             

                            Buszrem Eko Bord 003

                            Nawierzchnia brukowana ograniczana obrzeżem Eko bord. Do brukowania nawierzchni ograniczonych krzywymi najlepiej sprawdzają się kostki brukowe o nieregularnych kształtach, takie jak kostka Kreta. Przy nieco większych promieniach krzywizn doskonale sprawdzają się także starobruki.

                            1.     Grunt rodzimy

                            2.     Podbudowa

                            3.     Podsypka piaskowa

                            4.     Kostka brukowa

                            5.     Kotwy z tworzywa do mocowania listew obrzeżowych

                            6.     Listwa obrzeżowa Eko bord

                            Masz pytania? Nasza obsługa klienta odpowie na każde.

                              Podbudowa – Prawidłowe Przygotowanie

                              W przypadku nawierzchni o jej trwałości decyduje przede wszystkim odpowiednio przygotowane podłoże, czyli podbudowa.

                               

                              Podbudowa jest to warstwa odpowiadająca za równomierne przeniesienie obciążeń z nawierzchni na grunt rodzimy. Pełni również rolę warstwy chroniącej przed działaniem ujemnych temperatur i stanowi podstawę prawidłowego ułożenia kostki. Układana na podbudowie posypka piaskowa jest co prawda warstwą wyrównawczą, jednak zbyt duże różnice w jej grubości (w przypadku braku lub wadliwie wykonanej podbudowy) mogą prowadzić do powstawania nierówności nawierzchni . Dla równomiernego rozłożenia podsypki piaskowej, podbudowa powinna więc być równa i o odpowiednim nachyleniu. Źle wykonana skutkować będzie powstawaniem kolein czy wręcz zapadaniem się całych fragmentów nawierzchni.

                               

                              Co wolno, a czego nie wolno

                              Aby podbudowa mogła pełnić swoją funkcję właściwie i przez jak najdłuższy czas, musi być zaprojektowana i wykonana zgodnie z pewnymi zasadami. Przede wszystkim chodzi o właściwe dopasowanie grubości warstwy do planowanego obciążenia nawierzchni. Przy ścieżkach najczęściej stosuje się podbudowę grubości 10 – 20cm, ale już w wypadku nawierzchni po których będzie miał odbywać się ruch kołowy powinno to być 25 – 40cm. Powinna również być przepuszczalna dla wody, umożliwiać jej szybkie, grawitacyjne odprowadzenie do gruntu i w żadnym wypadku nie zatrzymywać wilgoci. Najczęściej do wykonania podbudowy używa się żwiru, tłucznia, grysu, żużla lub mieszaniny piasku ze żwirem. Aby zapewnić jej równomierne ułożenie i zagęszczenie, materiał należy układać warstwami o grubości około 10cm i każdą zagęszczać mechanicznie. Jeśli grunt rodzimy charakteryzuje się bardzo niską przepuszczalnością wody, konieczne może okazać się wykonanie poniżej podbudowy warstwy rozsączającej z piasku grubości do 10cm.

                               

                              Kiedy geowłóknina

                              Zarówno w wypadku stosowania warstwy rozsączającej, jak i przy występowaniu słabego gruntu rodzimego o niskiej spoistości warto zastosować geowłókninę. Pełni ona funkcję separacyjną – nie dopuszcza do przemieszania się materiałów poszczególnych warstw. Jej zastosowanie niesie za sobą wielorakie korzyści. W trakcie wykonywania umożliwia znacznie lepsze zagęszczenie poszczególnych warstw podbudowy, a później uniemożliwia wypłukiwanie i przenikanie kruszywa z warstw leżących wyżej do niższych. (Pod wpływem obciążeń nie rozdzielone warstwy podbudowy mieszają się ze sobą, a także z gruntem rodzimym.) Pozwoli to na wieloletnie sprawne funkcjonowanie warstwy rozsączającej która nie będzie zanieczyszczana i blokowana elementami pochodzącymi z podbudowy. Zapobiegnie również zapadaniu się nawierzchni na skutek wypłukiwania i destabilizacji samej warstwy nośnej. Zastosowanie geowłókniny pomaga również ograniczyć powstawanie kolein i wysadzanie kostki brukowej przy przemarzaniu gruntu.

                               

                              Podbudowa jest warstwą kluczową zarówno dla estetyki jak i trwałości nawierzchni brukowanych. Jednocześnie jedynym momentem, kiedy można skontrolować prawidłowość jej wykonania – jest moment budowy. Warto więc poświęcić mu szczególną uwagę, chociażby kontrolując pracę wykonawcy. W przeciwnym wypadku może się okazać, że o ewentualnych błędach dowiemy się dopiero po wielu miesiącach lub latach, kiedy spacerując po własnym ogrodzie potkniemy się o rosnącą z każdym rokiem koleinę…

                               

                              Buszrem podbudowa 01

                               

                               

                               

                               

                               

                               

                               

                               

                               

                               

                               

                              Opisy do rysunków:

                              Buszrem podbudowa 01- Podstawowa konstrukcja chodnika pieszego.

                              1.     Krawężnik

                              2.     Fundament krawężnika

                              3.     Grunt rodzimy

                              4.     Podbudowa grubości 10cm

                              5.     Podsypka piaskowa

                              6.     Kostka brukowa

                              Buszrem podbudowa 02

                              Buszrem podbudowa 02 – Konstrukcja chodnika na gruncie o niskiej przepuszczalności wody.

                              1.     Krawężnik

                              2.     Fundament krawężnika

                              3.     Grunt rodzimy

                              4.     Warstwa rozsączająca

                              5.     Geowłóknina

                              6.     Podbudowa grubości 10cm

                              7.     Podsypka piaskowa

                              8.     Kostka brukowa

                              Buszrem podbudowa 03

                              Buszrem  podbudowa 03 – Konstrukcja drogi przeznaczonej do ruchu kołowego.

                              1.     Krawężnik

                              2.     Fundament krawężnika

                              3.     Grunt rodzimy

                              4.     Podbudowa grubości 30cm zagęszczana warstwami po 10cm

                              5.     Podsypka piaskowa

                              6.     Kostka brukowa

                              Masz pytania? Nasza obsługa klienta odpowie na każde.

                                System Czystej Nawierzchni

                                KOSTKA BRUKOWA Z SYSTEM CZYSTEJ NAWIERZCHNI

                                 

                                Kostki brukowe wysokiej jakości wystarczą do ułożenia estetycznej nawierzchni, która będzie służyć wiele lat. Czy dodatkowe zabiegi technologiczne, jak fabryczna hydrofobizacja kostki mają znaczenie dla użytkownika?

                                Wśród pytań inwestorów dotyczących układania i pielęgnacji nawierzchni niezmiennie od lat pojawia się pytanie: czy kostkę brukową należy dodatkowo impregnować? Zwolennicy i przeciwnicy dodatkowej impregnacji przerzucają się argumentami. A jak jest naprawdę?

                                Przede wszystkim betonowa kostka brukowa renomowanych marek, produkowana z zachowaniem reżimów technologicznych nie wymaga dodatkowych zabezpieczeń. Jej nasiąkliwość nie przekracza 6%, co jest obowiązującą normą i w zupełności wystarcza w spełnianiu zadań, do jakich powstała. Skąd więc całe zamieszanie?

                                Zabieg dodatkowej impregnacji (lub jej brak) można porównać do korzystania z myjni samochodowej. Podstawowy program zmyje z auta brud. Korzystanie z woskowania nada mu elegancki połysk i spowoduje, że zabrudzenia nieco później zaczną osadzać się na lakierze. Mamy więc do czynienia przede wszystkim z efektem estetycznym. Jeśli jednak z auta po woskowaniu łatwiej zetrzeć zabrudzenie – podobnie może stać się z nawierzchnią. Szczególnie jeśli zdarzy się nam zabrudzenie o agresywnym charakterze – np. kapiący olej silnikowy, czy nawet rozlanie zwykłego ketchupu. Czy zatem chcąc sięgnąć po produkt z górnej półki musimy dodatkowo impregnować nawierzchnię? Niekoniecznie.

                                Wystarczy zdecydować się na produkty premium, które otrzymują takie zabezpieczenie fabrycznie. Buszrem tak zabezpieczone kostki oznacza SCN – System Czystej Nawierzchni. Fabryczne uszczelnienie kostki od wewnątrz podczas procesu produkcji działa tak, jak warstwa wosku na karoserii samochodu. Nawierzchnia jest bardziej odporna na zabrudzenia. Łatwiej usunąć z niej plamy. Kostka jest mniej podatna na porastanie mchami i porostami. A także – trudniej ją zarysować.

                                Podsumowując – przy identycznym wyglądzie zewnętrznym mamy możliwość zachować nienaruszoną estetykę nawierzchni także w kolejnych latach jej użytkowania. I ten argument jest chyba decydujący.

                                SCN4 Kreta, Malta gładka Karmel i Mokka 26 Kreta, Malta gładka Karmel i Mokkabuszrem2013_295buszrem2013_311

                                Masz pytania? Nasza obsługa klienta odpowie na każde.

                                  Odśnieżamy kostkę brukową

                                  ODŚNIEŻAMY NAWIERZCHNIĘ Z KOSTKI

                                   

                                  Tradycyjne zimy wydają się być coraz cieplejsze. Nie zmienia to faktu, że śnieg nadal pada pod nasza szerokością geograficzną. Nierzadko z dużą intensywnością. Z pewnością i w tym sezonie zimowym przyjdzie poradzić sobie ze śliską nawierzchnią, śniegiem i lodem na ścieżce, podjeździe czy chodniku. Jest na to kilka sposobów…

                                   

                                  Intensywne opady śniegu oprócz radości u dzieci – u dorosłych wywołują (całkiem słuszną) potrzebę zapewnienia bezpiecznego dojścia od drzwi wejściowych do ulicy i dojazdu od garażu do bramy wjazdowej. Usuwanie śniegu musi jednak uwzględniać specyfikę nawierzchni. Kostka brukowa ma w tym zakresie swoje wymagania.

                                   

                                  Nie odkładać odśnieżania

                                  Najlepiej nie odkładać odśnieżania na później. Bardzo często przygotowana przy wejściu brzozowa miotła wystarczy za wszystkie narzędzia. Każdy przemarsz po świeżym puchu ubija śnieg, aż do powstania lodowej skorupy.

                                   

                                  –         Pamiętajmy, nie istnieją narzędzia, którymi można bezpiecznie skuć lód z kostki brukowej, bez ryzyka jej uszkodzenia – tłumaczy Grzegorz Nowacki z firmy Buszrem.

                                   

                                  Jeśli dysponujemy spalinową lub elektryczną odśnieżarką, problem rozwiązuje się sam. Mechaniczne odśnieżarki wspomagają pracę człowieka bez ryzyka naruszenie podłoża. Większość z nas korzysta jednak w takiej sytuacji z prostych narzędzi i siły własnych rąk. Trzeba jednak używać ich w sposób, który nie zmieni estetyki ścieżek, podjazdów, chodników i szczególnie wrażliwych na mechaniczne uszkodzenia, płyt tarasowych.

                                   

                                  Nieprzypadkowo łopaty do odśnieżania najczęściej nie są metalowe lub mają krawędź zabezpieczoną twardą gumą. Na pewno nie wolno używać do kruszenia lodu ostrych narzędzi, jak kilofy, młotki, czy nawet metalowe łopaty. Jeśli niestety zadeptany śnieg zdążył zamienić się w lód – zamiast go skuwać, lepiej sięgnąć po inne, sprawdzone i bezpieczne sposoby.

                                  Zadeptany snieg

                                  Piasek i… tylko piasek

                                  Tradycyjny i sprawdzony sposób to… piasek. Jest absolutnie bezpieczny i w niczym nie szkodzi nawierzchni. A dodatkowo to wciąż najtańsze rozwiązanie. Coraz chętniej stosuje się też mikrogres. Od piasku różni się on bardziej ostrą strukturą, przez co zapewnia idącym (i samochodom) lepszą przyczepność do nawierzchni. Co ważne – po zimie można go zamieść, przechować i wykorzystać w kolejnym sezonie.
                                  Użycie soli jest tematem kontrowersyjnym nawet, jeśli skorzystamy z tzw. soli ekologicznych, przeznaczonych na chodniki i drogi. Przede wszystkim sól niszczy środowisko – a w tym konkretnym przypadku nasz przydomowy ogród, krzewy i rośliny. Jej działanie ma fatalny wpływ nie tylko na obuwie, ale także na naszych czworonogów, powodując podrażnienia łap i choroby skórne. Ponadto sól obniża temperaturę zamarzania wody tylko do minus 5 stopni i przy większym mrozie nie jest skuteczna. Może wreszcie wchodzić w reakcję z cementem w betonowych elementach infrastruktury drogowej.

                                   

                                  –         Zdecydowanie lepiej unikać soli i środków chemicznych do odmrażania. Te nie tylko szkodzą przyrodzie, ale również niekiedy mogą wchodzić w reakcję z cementem w kostce brukowej tworząc wykwity, wżery i plamy na nawierzchni – wyjaśnia Grzegorz Nowacki

                                  ***

                                  Choć tegoroczna zima jeszcze nam za bardzo nie dokuczyła, nie zawadzi być na nią przygotowanym. Szczególnie, gdy przed naszym domem położona jest piękna nawierzchnia ze szlachetnej kostki brukowej lub płyt ogrodowych.

                                  Masz pytania? Nasza obsługa klienta odpowie na każde.

                                    Sposoby spoinowania kostki brukowej

                                    SPOSOBY SPOINOWANIA KOSTKI BRUKOWEJ – TECHNOLOGIA I ESTETYKA

                                    Spoinowanie kostki służy przede wszystkim zabezpieczeniu poszczególnych elementów nawierzchni przed przemieszczaniem. Może także pełnić ważną rolę estetyczną. Zawsze jednak metodą spoinowania trzeba dopasować do technologii budowy nawierzchni.
                                    “Koniec wieńczy dzieło” mawiali starożytni – i mieli rację także jeśli chodzi o wykonywanie nawierzchni brukowych. Ostatnie prace przy układaniu kostki mogą doskonale podkreślić jej urodę, ale wykonane niechlujnie potrafią także zniweczyć cały efekt. Rzeczone ostatnie prace to oczywiście spoinowanie kostki (także jej impregnacja, ale to już znacznie prostszy proces). Samo określenie “spoinowanie” brzmi dość prosto i w zasadzie dokładnie takie jest. Najpierw trzeba jednak dokonać wyboru technologii – a w tym celu warto mieć przegląd wszystkich dostępnych na rynku metod.

                                    Po co nawierzchni spoiny?
                                    Spoinowanie kostki służy przede wszystkim zabezpieczeniu poszczególnych elementów nawierzchni przed przemieszczaniem. Materiał umieszczony w szczelinach pracuje jako klin, zamieniając luźne kostki w jednolitą i mocną płaszczyznę. Sposobów na wypełnienie spoin jest jednak kilka – ich dobór zależy przede wszystkim od oczekiwań estetycznych inwestora, oraz technologii wykonania niższych warstw nawierzchni. Te z kolei podzielić można według kilku kryteriów, z których dla nas istotne będą dwa. Pierwsze z nich to w największym uogólnieniu podział na przepuszczalne i nieprzepuszczalne dla wody. Do tych pierwszych należy chociażby tradycyjna metoda “sucha” czyli z wykorzystaniem podbudowy z kruszywa. Do drugich należą natomiast na przykład nawierzchnie wykonywane “na mokro”, czyli na wylewce betonowej albo nad stropem pomieszczenia (zgodnie ze sztuką budowlaną doskonale izolowanym przeciwwilgociowo). Ogólna zasada dotycząca tego parametru mówi, że nawierzchnie powinny być konstruowane tak, aby przepuszczalność każdej kolejnej warstwy licząc od góry była większa niż poprzedniej. Analizując to pod kątem spoinowania dość oczywistym wydaje się więc, że nad warstwami nieprzepuszczającymi wody stosować należy również elementy nieprzepuszczalne.

                                    Dobierz spoinowanie do technologii budowy
                                    Drugim istotnym ze względu na sposób spoinowania jest podział ze względu na metodę budowy. I tutaj występują dwie główne kategorie: sztywna (związana) i elastyczna (niezwiązana). Przy tej pierwszej zarówno do podbudowy jak i podsypki dodawane są substancje wiążące takie jak chociażby najczęściej stosowany cement. W wypadku drugiej metody wszystkie warstwy konstrukcyjne pozostają elastyczne. Spoinowanie w zasadzie powinno być stosowane w sposób analogiczny – sztywne na sztywnej podkonstrukcji i elastyczne na elastycznej. Są tu jednak pewne wyjątki. Stosuje się czasem tzw. system półsztywny, w którym połączona zostaje elastyczna podbudowa ze sztywnym wypełnieniem fug. Ze względu na duże ograniczenia konstrukcyjne ma on jednak dość wąskie zastosowanie.

                                    Sprawdzony piasek
                                    Znając ograniczenia poszczególnych systemów możemy przyjrzeć się dokładniej sposobom spoinowania i możliwościom ich zastosowania. Najstarszym sposobem wykonywania spoin w nawierzchniach brukowanych jest wypełnianie ich piaskiem. Metoda jest banalnie prosta i z reguły sprawdza się doskonale. Należy tylko zwrócić uwagę na kilka detali. Przede wszystkim do spoinowania koniecznie używać należy kruszywa czystego, płukanego. Może to być płukany piasek, ale także mielony granit lub bazalt – w zależności od oczekiwań estetycznych i możliwości finansowych inwestora. Jednak zastosowanie materiału zanieczyszczonego pyłem lub gliną może spowodować z jednej strony trwałe zabrudzenia powierzchni kostki brukowej, z drugiej natomiast – przyspieszyć niepożądany wzrost roślin w spoinach. Rzecz druga – spoiny muszą być odpowiedniej szerokości. Przy zbyt małych szczelinach między kostkami może dojść nawet do ich uszkodzenia. Wypełnianie fug piaskiem daje nawierzchnię elastyczną, o bardzo wysokiej wodoprzepuszczalności. Spoinowanie tym sposobem należy wykonywać systematycznie wraz z układaniem nawierzchni. System ten ma jednak pewne wady. Wraz z upływem czasu kruszywo spomiędzy kostek będzie się wypłukiwać, trzeba je więc będzie sezonowo uzupełniać. Drugim problemem może być pojawianie się w szczelinach roślin, które trzeba będzie usuwać. Nawierzchnia taka nie powinna być również myta za pomocą myjki ciśnieniowej. Aby tego uniknąć, można zastosować inne metody spoinowania.

                                    Żywice – nowocześnie i kolorowo
                                    Drugą, zdecydowanie nowocześniejszą, jest zastosowanie fugi na bazie żywic. Są to z reguły preparaty sprzedawane jako gotowe do użycia. Mogą być szlamowane wodą, są również samozagęszczalne. Przed spoinowaniem warto zwilżyć kostkę wodą, co ograniczy absorpcję. Efektem ich zastosowania jest mrozoodporna spoina o wysokiej przepuszczalności wody. Jest również bardzo elastyczna, co doskonale kompensuje rozszerzalność temperaturową kostki. Można ją więc stosować podobnie jak spoinowanie kruszywem, ma jednak zdecydowanie więcej możliwości jeśli chodzi o estetykę. Chodzi tu głównie o znacznie większy wybór kolorów spoiny.

                                    Nawierzchnia wodoszczelna
                                    O ile dwie wcześniejsze metody spoinowania charakteryzuje wysoka przepuszczalność wody – o tyle trzecia charakteryzuje się niemal zerowym poziomem tego współczynnika, a wręcz całkowitą wodoszczelnością. Może więc być stosowana nad stropami czy do nawierzchni kładzionych na wylewce betonowej. Mowa tu o preparatach na bazie cementu. Nie należy jednak mylić ich ze zwykłą zaprawą cementową stosowaną chociażby do murowania – to znacznie bardziej skomplikowany specyfik. Charakteryzuje się największą z prezentowanych tu metod wytrzymałością i możliwością pełnej kontroli procesu wiązania. Istotną rzeczą o której koniecznie trzeba pamiętać jest fakt, że aby nie uszkodzić elementów, spoiny nie mogą być wypełnione do pełnej wysokości kostki.

                                     

                                    buszrem_spoinowanie_49

                                    Opisy do rysunków:
                                    Buszrem 49-001.1

                                    A: Nawierzchnia brukowana ze spoinami przepuszczającymi wodę.
                                    1. Kostka brukowa spoinowana kruszywem lub fugami żywicznymi
                                    2. Podsypka piaskowa
                                    3. Podbudowa
                                    4. Warstwa rozsączająca (zabezpieczona geowłókniną)
                                    5. Grunt rodzimy

                                    B. Nawierzchnia ze spoinami wodoszczelnymi
                                    6. Kostka brukowa spoinowana materiałem na bazie cementu (lub innym wodoszczelnym)
                                    7. Podsypka z piasku stabilizowanego cementem
                                    8. Izolacja przeciwwilgociowa płyty
                                    9. Płyta żelbetowa

                                    Masz pytania? Nasza obsługa klienta odpowie na każde.

                                      Rodzaje i zastosowanie krawędzi kostki

                                      KRAWĘDZIE KOSTKI BRUKOWEJ – RODZAJE
                                      I ZASTOSOWANIE

                                      Krawędź kostki brukowej jest detalem wymagającym od producenta szczególnej uwagi. Kostki z fazą, bezfazowe czy z mikrofazą – oprócz wyglądu różnią się cechami użytkowymi. A co za tym idzie również zastosowaniem.

                                      Kostki różnią się nie tylko kształtem i kolorem

                                      Dużo mówi się o doborze kostki, technologii jej układania, materiałach, kształcie, kolorystyce, fakturze… Tymczasem być może warto również przyjrzeć się samemu produktowi w skali makro. (Skala mikro w naszym przypadku oznacza skład surowcowy, a to materiał na zupełnie inną opowieść). Przez “makro” rozumiemy tu charakterystyczne cechy pojedynczego elementu. Na pierwszy rzut oka betonowa kostka brukowa to jednorodny bloczek materiału, bez żadnych dodatkowych detali technicznych. W zasadzie mogłoby być tak również na drugi i każdy następny – gdyby nie jeden element: krawędź. To w zasadzie problem – najbardziej wrażliwy fragment niemal niewrażliwego materiału, jedyny element podatny na uszkodzenia i wymagający uwagi. To jednocześnie atut, detal sprawiający że nawierzchnie z betonowej kostki wyglądają tak wyjątkowo. Jeśli wyobrazimy sobie tak brukowany plac dookoła domu i w wyobraźni usuniemy krawędzie – co pozostanie? Gładka betonowa płyta. Niezbyt atrakcyjna, prawda? (Pomijając ogromne problemy wykonawcze).

                                      Krawędź kostki brukowej jest więc detalem wymagającym od producenta szczególnej uwagi. Jego rozwiązanie nie jest również zabiegiem oczywistym. Jak łatwo się domyślić – rozmyślania powyżej są zaledwie wierzchołkiem góry lodowej. Przyjrzyjmy się więc problemowi dokładniej.

                                      Kostki fazowane

                                      Najprostszym rozwiązaniem zabezpieczającym jest ścięcie krawędzi, czyli wykonanie tzw. fazy. Ten prosty zabieg powoduje, że krawędzie elementów stają się niemal niewrażliwe na niezbyt delikatny montaż, a także bardzo odporne na duże obciążenia podczas eksploatacji. Dzięki temu znacznie wydłuża się żywotność nawierzchni, niezależnie od tego jak intensywnie jest użytkowana. Do tego fazowane krawędzie doskonale podkreślają charakterystyczny rysunek fug, nadając powierzchni klasycznego wyglądu. Kostka idealna? Niezupełnie. Fazowane krawędzie mają także pewne wady. Przede wszystkim zwiększają hałas emitowany przez przejeżdżające pojazdy. Nie ma to oczywiście większego znaczenia na strefie dostaw dużego sklepu. Jest również dość łatwe do zaakceptowania na podjeździe do garażu, z którego korzystamy dwa razy dziennie po pięć minut. Gdyby jednak wykonać w ten sposób osiedlową drogę – bardzo szybko zaczęłaby przeszkadzać okolicznym mieszkańcom. Inne uciążliwości – to niewygoda użytkowania dla dzieci (także w wózkach), osób starszych, niepełnosprawnych, użytkowniczek butów na szpilkach i rowerzystów (kostka z fazą jest absolutnie nieodpowiednim materiałem na ścieżki rowerowe, co warto powtarzać do znudzenia, rowerzyści na pewno docenią). Niezbyt wygodnie się ją również odśnieża.

                                      Kostka bez fazy – tylko w określonych warunkach

                                      Alternatywą jest więc kostka bez fazy, z ostro wykończonymi narożnikami. Efektem jej zastosowania jest niemal idealnie gładka nawierzchnia z bardzo delikatnym rysunkiem fug. Jest cicha, bardzo wygodna do użytkowania przez wszystkich (z wymienionymi wcześniej na czele) pieszych i odśnieżania, doskonale nadaje się na ścieżki rowerowe i inne utwardzone płaszczyzny o niewielkim planowanym obciążeniu. Właśnie, obciążenie. To z kolei wada kostek bez fazy. Po pierwsze wymagają dość delikatnego traktowania przy układaniu, po drugie natomiast – nie są w stanie bez uszkodzeń wytrzymać zbyt dużej ilości i zbyt ciężkich pojazdów.

                                      Mikrofaza – co to takiego?

                                      Cóż więc z naszą uliczką osiedlową? Kostka bez fazy się na nią nie nadaje, bo nie wytrzyma zbyt długo dużego natężenia ruchu. Kostka z fazą będzie z kolei generować zbyt duży hałas. Jest jednak metoda i na to: kostka z mikrofazą. Stanowi ona swojego rodzaju “wariant przejściowy” – ma ściętą krawędź, ale głębokość fazy jest znacznie mniejsza niż w kostce opisywanej tu jako pierwszej. Dzięki temu otrzymujemy niemal idealny produkt pośredni – wystarczająco odporny, wystarczająco wygodny i wystarczająco cichy. Nie najlepszy do brukowania narażonej na ogromne obciążenia strefy dostaw i nie nadający się do wykonywania ścieżek rowerowych – ale idealny do nawierzchni o sporym natężeniu niezbyt ciężkiego ruchu kołowego, a także do ciągów pieszo – jezdnych. W tym drugim przypadku konieczne jest spełnienie na raz postulatów najmłodszych, najstarszych, najpiękniejszych i zmotoryzowanych użytkowników. Także pod względem estetyki kostka brukowa z mikrofazą plasuje się dokładnie po środku. Nie daje tak mocnego rysunku fug jak kostka z normalną fazą, jest on jednak widoczny i czytelny znacznie bardziej niż w wypadku elementów z ostro zakończonymi krawędziami.

                                      E:! ARTYKUŁY !!!! BRM Buszrem50. FazaBRM-50 Model (1)

                                      Opisy do rysunków:

                                      Buszrem 50-001.1

                                      Przekroje poszczególnych rodzajów kostki.

                                      1. Kostka z fazą

                                      2. Kostka z mikrofazą

                                      3. Kostka bez fazy

                                      1. Kostka brukowa

                                      2. Fuga

                                      3. Podsypka

                                      4. Podbudowa

                                      Masz pytania? Nasza obsługa klienta odpowie na każde.

                                        Brukowanie dużych powierzchni

                                        BRUKOWANIE DUŻYCH POWIERZCHNI

                                        Wykonywanie dużych płaszczyzn brukowanych wiąże się z kilkoma zagadnieniami, z którymi nie spotkamy się przy realizacji niewielkiego podjazdu czy ścieżki ogrodowej. Warto wcześniej je poznać i na nie przygotować.

                                        Wykonanie nawierzchni brukowanych nie jest operacją trudną. Nawet ich poprawne ułożenie również nie powinno nastręczać większych problemów. Tym prostsze wydaje się więc zadanie polegające na ułożeniu z kostki brukowej dużej, jednolitej płaszczyzny. W końcu wiąże się to z relatywnie znacznie mniejszą liczbą przycinanych kostek, elementów obrzeżowych czy skomplikowanych układów geometrycznych, za to zapewnia dużą powierzchnię prosto i powtarzalnie układanych elementów.

                                        W zasadzie jest w takim rozumowaniu sporo racji. Dla pełnego obrazu należy jednak dodać, że wykonywanie dużych płaszczyzn brukowanych wiąże się także z kilkoma zagadnieniami, z którymi nie spotkamy się przy brukowaniu niewielkiego podjazdu czy ścieżki ogrodowej, a na które warto się zawczasu przygotować.

                                        Duuużo materiału

                                        Pierwsze z nich to kwestie logistyczne. Duże powierzchnie to oczywiście duża ilość kostki, którą należy przewieźć i składować, ale także znacząca ilość materiału chociażby na podbudowę czy podsypkę, duża ilość ziemi koniecznej do wywiezienia po korytowaniu czy też duże odległości, na które trzeba rozwieźć materiał na placu budowy. Pierwszą sprawą jest więc odpowiednio przemyślany plac do składowania materiałów. Musi mieć zapewniony wgodny podjazd, tak, aby mogły go obsługiwać możliwie duże pojazdy dostawcze – należy pamiętać, że zwłaszcza przy przewożeniu kruszyw koszt ich transportu stanowi naprawdę istotną część ceny, a z kolei koszt przejazdu małego i dużego pojazdu transportowego są paradoksalnie dość podobne. Stąd im większa ciężarówka będzie w stanie podjechać i rozładować materiał bezpośrednio na placu – tym niższy koszt całej operacji. Duże powierzchnie to także duża ilość gruntu pozostałego po korytowaniu, który należy wywieźć lub w inny sposób zagospodarować. Warto więc również przewidzieć miejsce jego tymczasowego składowania.

                                        Geodeta, sprzęt mechaniczny itd.

                                        Kolejna sprawa to narzędzia, a także specjalistyczna obsługa budowy. Już samo wytyczenie i niwelacja terenu będzie w tym wypadku prawdopodobnie wymagać udziału geodetów. Nie chodzi w tym wypadku o stopień skomplikowania zadania, ale o jego wielkość. Ilustruje to rysunek 1. Używane narzędzia nie będą się specjalnie różnić niezależnie od wielkości inwestycji, ale już przy nieco większych założeniach od samego początku prac na placu budowy pojawią się prawdopodobnie także maszyny – tym cięższe, im większa budowa.

                                        Podobnie rzecz ma się z późniejszymi etapami prac. Brukując wąską, ogrodową ścieżkę można sobie pozwolić na ręczne rozmieszczenie i zagęszczenie podbudowy czy podsypki. Jeśli jednak mamy do wykonania sto czy dwieście metrów kwadratowych placu (a to przecież wcale nie jest jeszcze ogromna powierzchnia, warto pamiętać, że placyk na osiem miejsc postojowych dla samochodów osobowych z odpowiednim dojazdem zajmie około 150 m²) – praca wyłącznie z użyciem ręcznych narzędzi okaże się nieekonomiczna zarówno czasowo jak i finansowo. Potrzebne więc będą spychacze, zgarniarki lub równarki do korytowania oraz rozprowadzania materiału na podbudowę i podsypkę, przydadzą się walce do zagęszczenia tych warstw i odpowiednie wózki do przenoszenia elementów w obrębie placu budowy. Jedynie ostatecznego zagęszczania ułożonej już kostki nie wolno wykonywać walcem, do tego musi być użyta zagęszczarka ze specjalną płytą zabezpieczającą, tak aby nie zniszczyć gotowej nawierzchni.

                                        Na sam koniec wreszcie przydać się mogą zamiatarki które znacząco usprawnią proces fugowania, o ile oczywiście będzie wykonywane tradycyjne fugowanie. Dość często bowiem specyfikacje techniczne dla dużych powierzchni brukowanych zamiast tradycyjnej podsypki piaskowej wymagają stosowania podsypki cementowo piaskowej. Wynika to głównie z planowanych obciążeń które będą miały działać na wykonywaną płaszczyznę. Problem ten nie występuje raczej przy niewielkich inwestycjach jakimi są chociażby prywatne tereny przydomowe. Może się jednak pojawić już przy nieco większym parkingu przed siedzibą firmy lub sklepem. Jeszcze większe i bardziej obciążone place i drogi mogą wymagać nawet mocniejszej i bardziej skomplikowanej konstrukcji, to jednak materiał na zupełnie osobne opracowanie – zostanie więc w tym tekście pominięty. W wypadku budowy na podsypce cementowo – piaskowej spoiny wykonywane są z zaprawy z tych samych materiałów. Poza samą technologią między tymi dwoma metodami istnieje jeszcze jedna zasadnicza różnica. W drugim przypadku Konieczne do zastosowania są szczeliny dylatacyjne, dzielące nawierzchnię na mniejsze pola. Ich zadaniem jest umożliwienie wzajemnego przemieszczania się płyt pod wpływem zmian temperatury I związanej z tym rozszerzalności cieplnej materiałów. O ile dokumentacja projektowa nie zaleca inaczej, jako maksymalny rozmiar takiej płaszczyzny przyjmuje się kwadrat o boku 8m. Szczelinę dylatacyjną najczęściej wypełnia się warstwowo. Do uzupełnienia jej dolnej części stosuje się tak jak w wypadku podsypki wilgotną mieszankę cementowo – piaskową, z tym, że ze znacznie większą niż w podsypce zawartością piasku. Do części górnej używane są specjalistyczne drogowe masy syntetyczne lub bitumiczne.

                                        Bez niespodzianek

                                        Wykonanie dużej nawierzchni tą metodą wiąże się z dwoma jeszcze utrudnieniami. Po pierwsze cały proces układania i zagęszczania nawierzchni oraz wypełniania spoin musi być zakończony przed zakończeniem wiązania cementu w podsypce. Oznacza to, że cała nawierzchnia musi być układana fragmentami których wielkość jest limitowana tym właśnie zjawiskiem. Po drugie natomiast w przeciwieństwie do nawierzchni na podsypce piaskowej, która może być oddana do użytku bezpośrednio po wykonaniu, w wypadku nawierzchni na podsypce piaskowo – cementowej konieczna jest dodatkowa pielęgnacja. Polega ona na przykryciu wykonanej płaszczyzny bruku warstwą piasku grubości 3 – 4 cm i utrzymywaniu jej w stanie wilgotnym przez 7 do 10 dni. Oczyszczenie nawierzchni z piasku powinno nastąpić zależnie od temperatury otoczenia po okresie dwóch do trzech tygodni. Wtedy dopiero nawierzchnia może zostać przekazana do użytku.

                                        Buszrem 38.1

                                        Skutek odchylenia jednej krawędzi ścieżki od drugiej o zaledwie 1° przy długości 10m i 50m. W pierwszym przypadku różnica szerokości między oboma końcami chodnika wynosi około 17cm i jest to rozbieżność którą większość inwestorów najprawdopodobniej zaakceptuje. W drugim różnica wynosi już ponad 80cm i jest zdecydowanie nie do zaakceptowania. Jeszcze gorzej ma się sprawa z powierzchniami wykonanych z tak niewielkim przecież błędem tyczenia chodników. O ile w pierwszym wypadku dodatkowa powierzchnia (2) wynosi około 0,9 m², co przy zakładanej powierzchni ścieżki (bez krawężników) wynoszącej 12 m² (1) daje około 7,5%, o tyle w drugim jest to niemal 22 m² (4) i przy zakładanej powierzchni 60 m² (3) daje ponad 36% za dużo. To już na pewno wynik daleko powyżej tolerancji najbardziej nawet wyrozumiałych inwestorów.

                                        Buszrem 38.2

                                        Rozkład szczelin dylatacyjnych w nawierzchni brukowanej na podsypce piaskowo – cementowej.

                                        1. Linia obrzeży
                                        2. Podbudowa
                                        3. Podsypka piaskowo – cementowa
                                        4. Nawierzchnia brukowana
                                        5. Szczeliny dylatacyjne

                                        Buszrem 38.3

                                        Pielęgnacja nawierzchni brukowanej na podsypce piaskowo – cementowej przed oddaniem jej do użytku.

                                        1. Linia obrzeży.
                                        2. Podbudowa.
                                        3. Podsypka piaskowo – cementowa.
                                        4. Nawierzchnia z kostki brukowej.
                                        5. Dolna część szczeliny dylatacyjnej wypełniona mieszanką piaskowo – cementową.
                                        6. Górna część szczeliny dylatacyjnej wypełniona specjalistyczną masą drogową.
                                        7. Warstwa piasku grubości 3-4cm utrzymująca stałą wilgotność w procesie wiązania spoin.
                                        Masz pytania? Nasza obsługa klienta odpowie na każde.

                                          Brukowanie nawierzchni – dobre podstawy

                                          BRUKOWANIE NAWIERZCHNI – DOBRE PODSTAWY

                                          Chociaż brukowaniem nawierzchni zajmują się wyspecjalizowane ekipy, wszyscy inwestorzy zlecający wykonanie takich prac – powinni mieć o nich minimalne chociażby pojęcie. Głównie po to, by móc się z wykonawcą porozumieć i precyzyjnie przedstawić mu swoje wymagania. Ale także po to, by skontrolować jego pracę.

                                          Wśród wielu artykułów dotyczących wykonywania nawierzchni brukowych – zdecydowanie największa część koncentruje się na przypadkach szczególnych, rozwiązaniach nietypowych i nieszablonowych. Czasem jednak brakuje absolutnych podstaw. Dzieje się tak prawdopodobnie dlatego, że producenci wychodzą ze słusznego skądinąd założenia, że takie nawierzchnie wykonują z reguły wyspecjalizowane ekipy – a im nie ma sensu tych podstaw tłumaczyć, bo przecież to dla nich chleb powszedni.

                                          Pozostają jednak dwie kwestie. Po pierwsze są ludzie, którzy lubią uczyć się nowych rzeczy i wykonywać pewne prace samemu. Po drugie natomiast wszyscy inwestorzy zlecający wykonanie takich prac – powinni mieć o nich minimalne chociażby pojęcie, aby móc się z wykonawcą dogadać i precyzyjnie przedstawić mu swoje wymagania, a następnie skontrolować jego pracę.

                                           

                                          Po pierwsze – projekt

                                          Zanim jednak przystąpimy do jakichkolwiek rozmów z wykonawcą i prac terenowych, nie możemy zapomnieć o jednym istotnym elemencie, często niestety traktowanym nieco po macoszemu. Jest nim projekt. Wszystko jedno, przygotowany przez fachowca czy wyrysowany własnoręcznie na kartce wyrwanej z zeszytu dziecka – pozwala oszacować ilość potrzebnych materiałów, dobrać optymalny kształt elementów przyszłej nawierzchni i przewidzieć ewentualne problemy, czy zlokalizować trudniejsze detale. Oczywiście im większy i bardziej skomplikowany teren zamierzamy urządzać, tym bardziej wskazane jest, aby projekt powierzyć jednak architektowi krajobrazu. Również jeśli nie jesteśmy pewni swojej wyobraźni przestrzennej i boimy się samodzielnie aranżować przestrzeni – warto sięgnąć po fachowe wsparcie. Przy prostych i niewielkich założeniach większość inwestorów doskonale poradzi sobie jednak sama. Przy projektowaniu nie powinniśmy skupiać się jedynie na płaskim rzucie, warto również pamiętać o zmianach wysokości działki oraz poziomie wyjść z budynku, które będą na naszą nawierzchnię prowadzić. Dobrze, żeby nawierzchnia była usytuowana ok. 2 cm poniżej krawędzi otworów na nią prowadzących. Kolejnym ważnym elementem są spadki projektowanej nawierzchni, zapewniające prawidłowe odwodnienie. Te ostatnie powinny być projektowane zawsze od budynku w stronę najbliższego odpływu, ze spadkiem 1-2%. Oznacza to, że na 1m długości poziom nawierzchni powinien się obniżać o 1-2cm.

                                          Gdy już wykonamy, lub zlecimy wykonanie teoretycznej części pracy nad naszą nawierzchnią i będziemy wiedzieli zarówno czego oczekujemy jak i ile potrzebujemy materiałów, można rozpocząć właściwe prace ziemne.

                                           

                                          Skarpy, korytowanie, niwelacja 

                                          Pierwszą z nich jest korytowanie, czyli usunięcie wierzchniej warstwy humusu. W zależności od pomysłu na aranżację działki uzyskaną w ten sposób ziemię można wykorzystać do uformowania skarp lub też rozplantować na terenie ogrodu. Skarpy mogą być również sposobem na niwelację terenu pod zaprojektowana ścieżkę, taras albo krawędź rabat kwiatowych. Są tu jednak pewne obostrzenia. Nie każdy grunt nadaje się do formowania nasypów. Szczególnie niemile widziane są tzw. grunty spoiste, czyli gliny i iły. Skarpa wykonana z takiego materiału bardzo szybko uległaby rozmyciu ze względu na bardzo małą przepuszczalność wilgoci. Woda – spływając, zabrałaby ją ze sobą. Niezbyt szczęśliwe są również grunty o zbyt dużej przepuszczalności (piaski) – ale już nie ze względów konstrukcyjnych, a raczej z uwagi na niemożliwość zapewnienia odpowiedniej dla porastających skarpę roślin wilgotności gruntu. Najlepsze do formowania skarp są piaski gliniaste, które mogą być dodatkowo zmieszane ze żwirem. Materiał nasypów powinien być układany warstwami po 10-20cm i zagęszczany. Warto również przewidzieć zabezpieczenie ich przed rozmywaniem przez deszcze, w najprostszy sposób – zabezpieczając włókniną. Należy przy tym pamiętać jednak, że najlepszym i jednocześnie najprostszym sposobem takiej stabilizacji jest obsadzenie ich roślinnością. Sama niwelacja terenu jest już w zasadzie drugim etapem prowadzonych prac. Jest to wyrównanie powierzchni po procesie korytowania. Nadanie ono terenowi pożądane spadki. Wymaga to więc przemyślenia kierunków odprowadzania wody z nawierzchni. Ważne jest, aby nie spływała ona w kierunku murów budynków, zwiększając niepotrzebnie ryzyko ich zawilgocenia. Na tym również etapie następuje dokładne wytyczenie linii przebiegu ścieżek, tarasów i podjazdów „w terenie”, uwzględniające precyzyjnie promienie zakrętów czy krzywe przejściowe.

                                           

                                          Podbudowa i obrzeża

                                          Kolejnym, po korytowaniu i niwelacji etapem  prac jest wykonanie podbudowy i zabezpieczenie krawędzi przyszłego tarasu lub ścieżki. Jeśli grunt rodzimy charakteryzuje się bardzo niską przepuszczalnością wody, konieczne może okazać się wykonanie poniżej podbudowy warstwy rozsączającej z piasku grubości do 10cm. Zarówno w wypadku stosowania warstwy rozsączającej, jak i przy występowaniu słabego gruntu rodzimego o niskiej spoistości warto dodatkowo zastosować geowłókninę. Pełni ona w tym przypadku funkcję separacyjną – nie dopuszcza do przemieszania się materiałów poszczególnych warstw. Jej zastosowanie niesie za sobą wielorakie korzyści. W trakcie wykonywania umożliwia znacznie lepsze zagęszczenie poszczególnych warstw podbudowy, a później uniemożliwia wypłukiwanie i przenikanie kruszywa z warstw leżących wyżej do tych niższych. Pozwoli to na przykład na wieloletnie sprawne funkcjonowanie warstwy rozsączającej, która nie będzie zanieczyszczana i blokowana elementami pochodzącymi z podbudowy, takimi jak najdrobniejsze frakcje piasku, drobiny organiczne itp. Zapobiegnie również zapadaniu się nawierzchni na skutek wypłukiwania i destabilizacji warstwy nośnej. Samą podbudowę wykonujemy z zagęszczanego warstwami kruszywa. Jej grubość i materiał, z którego będzie wykonana należy dobrać do planowanego obciążenia ścieżki i, szczególnie dla nawierzchni mających przenosić większe obciążenia, na przykład ruch kołowy, dobrze, jeśli zrobi to specjalista. Do zabezpieczenia krawędzi mogą służyć krawężniki wykonane z różnych materiałów, palisady lub gazony. Można również wykorzystać do tego celu odpowiednio osadzoną kostkę brukową (tą samą, której używamy do reszty nawierzchni, lub też zupełnie inną – wszystko zależy wyłącznie od naszej inwencji). Z reguły elementy obrzeżowe są posadawiane na fundamencie z półsuchego betonu wzdłuż wyznaczonych w poprzednim etapie prac linii brzegowych. Dużo zależy w tym wypadku od wysokości ścieżki nad naturalnym poziomem gruntu oraz od sposobu opracowania ewentualnych skarp. Przy dużych różnicach wysokości warto skonsultować się z projektantem, gdyż być może konieczne okaże się zastosowanie murów oporowych albo innego sposobu stabilizacji gruntu.

                                           

                                          ***

                                          To w zasadzie koniec prac nad częścią konstrukcyjną nawierzchni brukowanej. Pozostało jednak jeszcze całkiem sporo pracy z samą kostką. To jednak materiał na drugą część tego artykułu.

                                           

                                           BRM-45.1

                                           

                                          Buszrem – 45.1

                                          Projekt. Nawet przy tak prostym zagospodarowaniu działki, jak prezentowane na rysunku, pojawi się cały szereg niezbędnych do rozwiązania kwestii.

                                          1. Obrzeża. Projekt musi określić ich rodzaj i ilość. Dobrze również jeśli precyzuje wysokość od poziomu terenu
                                          2. Nawierzchnia podjazdu. Najważniejsza z punktu widzenia budżetu informacja – to ilość metrów kwadratowych które zamierzamy pokryć kostką. Niezbędne są także informacje o rodzaju, kolorze, fakturze i sposobie układania kostki.
                                          3. Podjazd do garażu. Tu konieczny do określenia jest również spadek terenu, czyli różnica wysokości na początku podjazdu i przy bramie garażowej.
                                          4. Nawierzchnia ścieżki. Podobnie jak w wypadku podjazdu konieczne do określenia są wszystkie parametry kostki brukowej, oraz jej ilość.
                                          5. Podniesiony fragment tarasu przy wejściu do budynku. Poza wszystkimi innymi wymienionymi już parametrami projekt powinien określić wysokość wykończonej nawierzchni. Najlepiej jeśli wysokość ta określona jest względem wykończonej posadzki parteru budynku.

                                           BRM-45.2

                                          Buszrem – 45.2

                                          Początek prac. Geometria ścieżek z projektu przeniesiona została w teren. Wykonano korytowanie, wytyczone zostały wszystkie zmiany wysokości ścieżek i tarasów, wykonano również nasypy.

                                          1. Wykonane korytowanie i niwelacja terenu
                                          2. Warstwa rozsączająca. Wykonuje się ją lub nie w zależności od przepuszczalności gruntu rodzimego.
                                          3. Nasypy wykonane i odpowiednio zagęszczone w miejscach wyznaczonych projektem
                                          4. Krawężniki i obrzeża osadzone w odpowiednio przygotowanych fundamentach
                                          5. Do zabezpieczenia warstwy rozsączającej powinna zostać użyta geowłóknina. Zapewni ona długoletnią bezawaryjną pracę tego elementu.

                                           

                                          BRM-45.3

                                          Buszrem – 45.3 Najistotniejszy z punktu widzenia konstrukcji element – czyli podbudowa. Ilość materiału na nią potrzebnego wynika wprost z projektu, należy jednak pamiętać że poza powierzchnią brukowanego terenu i planowaną grubością warstwy przy obliczaniu objętości uwzględnić należy także stopień zagęszczenia.

                                          Grubość warstwy zależy od planowanego obciążenia nawierzchni.

                                          1. Wykonana wcześniej warstwa rozsączająca
                                          2. Krawężniki i obrzeża
                                          3. Nasypy
                                          4. Podbudowa
                                          Masz pytania? Nasza obsługa klienta odpowie na każde.

                                            Buszrem osobowość roku
                                            Buszrem developer roku